Broń maszynowa wobec "działań antyrządowych"? Internauci zaniepokojeni

W Ministerstwie Obrony Narodowej trwają prace nad stworzeniem systemu Obrony Terytorialnej, czyli m.in. przeszkolonych i uzbrojonych rezerwistów, którzy - zaraz po regularnym wojsku - będą stanowić główną siłę obronną Polski. Pomysł doceniają eksperci z większości opcji politycznych, jednak szczegóły tego projektu wywołały właśnie poważną dyskusję wśród internautów.

Obraz
Źródło zdjęć: © PAP | Przemysław Piątkowski

Chodzi o opinię na temat OT stworzoną przez Narodowe Centrum Studiów Strategicznych. Instytucja ta w obszernym raporcie przeanalizowała ideę Obrony Terytorialnej. W rozdziale "Zalety koncepcji" zamieściła następujące zdanie:

Wyposażona w broń maszynową, umundurowana formacja paramilitarna, może stanowić skuteczny środek zapobiegawczy (odstraszający) działaniom antyrządowym, a także wzmocni w wymierny sposób potencjał operacyjny formacji policyjnych w czasie pokoju.

Opis umieszczony został w kontekście m.in. agresji terrorystów lub działalności tzw. zielonych ludzików. Sprawa wywołała jednak burzę wśród internautów.

Obraz
© Facebook.com | Jacek Dehnel

Sformułowanie "środek zapobiegawczy wobec działań antyrządowych" wzbudził największe kontrowersje. Ludzie obawiają się, że oddziały paramilitarne mogą stać się w przyszłości narzędziem w rękach polityków wykorzystywanym do tłumienia protestów antyrządowych lub działalności opozycyjnej.

Obraz
© Facebook.com | Jan Spiewak

Obrona Terytorialna ma docelowo działać na poziomie gmin, powiatów i województw. Jednostki te będą liczyć 17 brygad - po jednej w każdym województwie plus dwie na Mazowszu. Każda brygada ma liczyć 1,5-2,5 tys. żołnierzy. Łącznie w Obronie Terytorialnej ma służyć ok. 35 tys. żołnierzy - donosi forsal.pl.

Zobacz także:

Wybrane dla Ciebie