Całe szczęście, że ma 9 żyć

Ciało domowego kota przebiły trzy metalowe pręty. Dzięki olbrzymiemu szczęściu i szybkiej reakcji angielskich strażaków zwierzak dochodzi do siebie.

Obraz
Źródło zdjęć: © RSPCA

W środku nocy futrzak wypadł z okna wprost na ponad dwumetrowe ogrodzenie. Nadzianego na płot przed budynkiem w Cricklewood w północnym Londynie znalazł przypadkowy przechodzień. Zdjęcia z akcji ratowania kota w ostatni weekend udostępniło Królewskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami (RSPCA)

Obraz
© RSPCA

Strażacy użyli nożyc do cięcia karoserii. Fragment ogrodzenia z kotem sami zabrali do weterynarza i asystowali w trakcie operacji. Przez cały czas trzymali ciężkie pręty, by zminimalizować uszkodzenia wewnętrzne zwierzaka.

Na szczęście rury ominęły ważne organy. M.in. jeden przebił nogę, drugi podbrzusze. Rudy kocur przeszedł zabieg i dość szybko doszedł do siebie. Choć wygląda na zadbanego, nie miał wszczepionego chipa. RSPCA wszczęła śledztwo chcąc sprawdzić, czy ktoś celowo nie rzucił kota na ogrodzenie.

Obraz
© RSPCA

Był strasznie dzielny. Gdy siedziałem z nim czekając na zabieg cały czas mruczał i tykał mnie głową. Miauczał żałośnie tylko gdy odszedłem na chwilę. To absolutny cud, że on żyje. Jeszcze większy, że uszkodzonej nogi nie trzeba będzie amputować. Byłem w szoku, gdy po operacji sam podniósł się na cztery łapy. Istnieje jeszcze ryzyko infekcji, ale trzymam za niego kciuki - opowiedziała dziennikarzom zajmująca się sprawą kota inspektor Nicole Broster.

Obraz
© RSPCA

Zobacz także: Chciał zemścić się na kocie. Umył nim samochód

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie