Czeski minister skontrolował za Polaków rodzime piwo

Czeski minister na Twitterze odpowiedział swojemu polskiemu odpowiednikowi. Poświęcił się dla nauki i sam sprawdził jakość piwa rodzimych marek.

Obraz
Źródło zdjęć: © twitter.com
Dagmara Smykla-Jakubiak

Wyraźnie nie sprawiło mu to przykrości. Czeski minister rolnictwa na Twitterze odniósł się do zapowiadanych przez Jana Ardanowskiego kontroli piwa. Okazało się, że na własną rękę "skontrolował" jeden z dostępnych na rynku trunków.

Minister Miroslav Toman: Sprawdziłem jakość czeskiego piwa. Temperaturę, datę ważności i zawartość słodu. Wszystko jest w porządku - napisano na oficjalnym profilu czeskiego ministerstwa rolnictwa.

Internauci nie podzielają jego zachwytu. Większość komentarzy pod postem ministra sugeruje, że wybrany przez niego browar nie cieszy się wielką popularnością w Czechach. "Nie chcę się z panem kłócić, ale to nie jest piwo" - piszą zniesmaczeni Czesi.

To dalszy ciąg polityczno-medialnej przepychanki. Miroslav Toman w środę zapowiedział wprowadzenie nadzwyczajnych kontroli całej wołowiny importowanej z Polski. Uzasadniał to doniesieniami o stwierdzeniu bakterii salmonelli w 700-kilogramowej partii polskiego mięsa - informuje portal iROZHLAS. Jan Ardanowski w odpowiedzi na pytania dziennikarzy stwierdził, że w przypadku "szantażu" Polska zacznie dokładniej przyglądać się produktom sprowadzanym z Czech, takim jak piwo.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zobacz także: Oceniamy żarty Asystenta Google. Uwaga, jest słabo. Maks to 3/10

Wybrane dla Ciebie