Dokąd biegnie Flash? "Tragedia okupiona drętwym monologiem"

0

Banda superłotrów sieje spustoszenie w mieście Flasha. Szybki jak błyskawica bohater musi stawić czoła nie tylko im, ale także zmierzyć się ze swoim życiem osobistym. Czy uda mu się wygrać dwie walki na raz?

Flash
Flash (Materiały prasowe)

Fabuła „Rebelii Łotrów”, czyli drugiego tomu serii o Flashu, najszybszym superbohaterze, jest wręcz przeładowana wątkami i zwrotami akcji. Scenariusz został poprowadzony wielotorowo, ale dominują dwa motywy: jednym jest odnajdowanie siebie przez Flasha, drugim tytułowa aktywność superzłoczyńców. Oczywiście oba się splatają. Brzmi obiecująco, ale niestety komiks w najlepszym razie wywołuje wzruszenie ramion. Powodów jest kilka.

Po pierwsze, scenariusz jest wyprany z emocji. Flash przedkłada swoją misję nad życie osobiste. To ogromne poświecenie, okupione tragedią. Ale w komisie skwitowano to drętwym monologiem w jednym dymku.

Po drugie, motywacje bohaterów bardziej śmieszą, niż przekonują. I do tego są kuriozalne i patetyczne.

Po trzecie, to, co wydawało się najciekawsze w pierwszym tomie, czyli armia klonów i gadające goryle, zostało albo pominięte, albo zminimalizowane (w trzecim tomie małpy jednak namieszają).

Po czwarte, ekipa przeciwników Flasha zamiast budzić strach, raczej wywołuje politowanie. Kapitan Chłód i spółka bardziej udają złych, niż nimi są. Największy potencjał ma z nich Lotna (nie tylko z powodu atrakcyjnego wyglądu), ale łatwo zrobić z niej jednowymiarową i papierową bohaterkę. Nawet wewnętrzne tarcia między złoczyńcami, które są kluczowym elementem fabuły komiksu, również nie przekonują.

Najgorsze w drugim tomie przygód Flasha o tytule „Rebelia Łotrów” jest to, że już w trakcie jego czytania człowiek zapomina, co było dwie kartki wcześniej. Wtedy jeszcze gorsze okazuje się to, że zupełnie ci to nie przeszkadza i chcesz tylko skończyć, żeby już mieć to za sobą.

Na szczęście graficznie dalej jest fajnie. To właśnie estetyczne i dynamiczne rysunki, obok nadziei na ciekawe wykorzystanie motywu gadających goryli i klonów sprawiają, że warto dać szansę Flashowi, czekając na trzeci tom. „Wojna goryli” zapowiedziana jest na listopad.

Autor: Łukasz Chmielewski

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić