o2 - Serce Internetu
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • QUIZY
Wróć na
aktualizacja

Etiopia: dwóch Polaków na pokładzie samolotu, który rozbił się w drodze do Nairobi

34
Podziel się

Rano w Etiopii rozbił się Boeing 737. Na pokładzie było 157 osób. Nikt nie przeżył. Dyrektor linii lotniczych poinformował, że wśród pasażerów było 2 Polaków. MSZ potwierdziło te informacje.

Szczątki samolotu, który rozbił się w Etiopii
Szczątki samolotu, który rozbił się w Etiopii (Forum, TIKSA NEGERI/Reuters)
bELcebxh

Maszyna wystartowała z lotniska w Addis Abebie o godzinie 8:38 miejscowego czasu. Po sześciu minutach lotu wieża kontrolna lotniska straciła z nią kontakt. Wkrótce okazało się, że lecący do Nairobii samolot rozbił się 62 km od stolicy Etiopii. Nikt z pasażerów nie przeżył.

Na konferencji prasowej przedstawiciel linii lotniczych Ethiopian Airlines poinformował, że pasażerowie pochodzili z 33 krajów. Ma być wśród nich dwóch Polaków.

bELcebxj

MSZ po kilku godzinach potwierdziło, że na pokładzie samolotu było dwóch obywateli Polski. - Mamy potwierdzenie od władz Etiopii, że nikt nie przeżył. Służby otoczyły opieką rodziny polskich obywateli - powiedziała w TVP Info Ewa Suwara, rzecznik MSZ. Kondolencje rodzinom złożył prezydent Andrzej Duda.

Na pokładzie, zgodnie z informacją linii lotniczej, było 32 obywateli Kenii, 18 - Kanady, dziewięciu - Etiopii, po osiem osób z Włoch, Chin i USA, siedem z Wielkiej Brytanii i siedem z Francji, sześć z Egiptu, pięć z Holandii, cztery z Indii i cztery ze Słowacji, troje Austriaków, troje Szwedów, troje Rosjan, dwóch Marokańczyków, dwóch Hiszpanów oraz dwóch Polaków i dwóch Izraelczyków. Na pokładzie było też po jednej osobie z Belgii, Indonezji, Somalii, Norwegii, Serbii, Togo, Mozambiku, Rwandy, Sudanu, Ugandy i Jemenu.

bELcebxp

Cztery osoby na pokładzie korzystały z paszportów ONZ.

"Niestety, potwierdziły się informacje o dwóch polskich ofiarach katastrofy lotniczej w Etiopii. MSZ udziela wszelkiego wsparcia rodzinom zmarłych" - zapewnił na Twitterze premier Mateusz Morawiecki.

bELcebxq

"Niech Pan Bóg ma w opiece najbliższych naszych nieżyjących rodaków. Niech doda im sił potrzebnych do przetrwania trudnych chwil" - napisał z kolei prezydent Andrzej Duda.

Pilot zgłosił problem, chciał wracać

Na razie nie wiadomo, co było przyczyną katastrofy. Podczas konferencji prasowej przedstawiciel linii lotniczych przekazał jednak, że tuż po starcie pilot zgłosił, iż ma problemy z maszyną i poprosił o zgodę na powrót na lotnisko w Addis Abebie. Otrzymał ją. Niestety, chwilę później wieża straciła z nim kontakt. Samolot runął w pobliżu miasta Debre Zeit (dawniej Bishoftu).

Z maszyny niewiele pozostało. Rozpadła się na drobne części po zderzeniu z ziemią, jej resztki spłonęły.

bELcebxr

Jak podaje Reuters, państwowe Ethiopian Airlines są - jeśli wziąć pod uwagę wielkość floty - jednym z największych przewoźników w Afryce. W 2018 roku linie spodziewały się - jak wynikało z ich wcześniejszych oświadczeń - 10,6 miliona pasażerów.

Sama maszyna, która rozbiła się w pobliżu Debre Zeit, była nowa. Trafiła do Ethiopian Airlines zaledwie cztery miesiące temu - tak poinformował na swoim profilu na Twitterze Alex Macheras, brytyjski ekspert lotniczy.

bELcebxs

Urzędnicy przyszli do rodzin 5 godzin po katastrofie

Na lotnisku w Nairobi wielu krewnych pasażerów czekało na samolot godzinami, bez żadnych informacji od władz lotniska. Niektórzy dowiedzieli się o katastrofie od dziennikarzy.

- Czekamy na moją mamę. Mam nadzieję, że leci innym samolotem, bo się spóżniła. Nie odbiera telefonu - powiedziała Wendy Otieno, ściskając telefon i płacząc.

46-letni Robert Mutanda czekał na swojego szwagra, obywatela Kanady. - Nikt z lotniska do nas nie przyszedł, nie wiemy, co się dzieje - powiedział dziennikarzowi Reutersa ponad trzy godziny po katastrofie. - Stoimy tu i mamy nadzieję, że wszystko dobrze się skończy - dodał.

Kenijscy urzędnicy dopiero po pięciu godzinach pojawili się na lotnisku, by poinformować rodziny pasażerów o losie ich bliskich.

Boeing 737 MAX 8

Samolot, który rozbił się w Etiopii to Boeing 737 MAX 8. Taka sama maszyna, należąca do indonezyjskich tanich linii lotniczych Lion Air, rozbił się w 2018 roku wkrótce po starcie z Dżakarty. Zginęło wówczas 189 osób.

Źródło: reuters.com, tass.ru

bELcebxK
KOMENTARZE
(34)
Zygmunt
3 lata temu
Ciekawe że na taką ilość osób było aż 37 różnych narodowości . Czyżby lecieli na jakieś międzynarodowe spotkanie?
Bb3
3 lata temu
Na zdjęciu powyżej chyba but Kaczyńskiego
Polt6i
3 lata temu
To był Petru ze swoją kochanicą..;)
bELcebxL
Mieszko
3 lata temu
Gdzie by coś - zawsze Polacy są na miejscu.
Robert
3 lata temu
przykre ale czy Prezydent ogłosi żałobę narodową czy też nie ? Równi i równiejsi !
lotnik
3 lata temu
Czy coś nie jest źle fabrycznie jest z tymi 737...???!!!
janusz
3 lata temu
ofiary smoleńskie to bank ma w opiece a tych pasażerów tylko Pan Bóg? współczucia dla rodzin!
WPR
3 lata temu
Panie Boze swiec nad Ich duszami !
Latający :(
3 lata temu
No to pięknie bo RYANAIR właśnie kupuje te maszyny i właśnie trafiają do floty Irlandzkiego przewoźnika. A kupi ich nie mało!
airex64
3 lata temu
RIP
Je
3 lata temu
To nienormalne żeby ludzie latali w powietrzu
pilot69
3 lata temu
cos boingi ostanio zawodzą...strach latac
d
3 lata temu
zapalą hanuke
bELcebxD
robert
3 lata temu
cos ten model samolotu wadliwy ??
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić