Europejczycy wylądowali na Marsie

Lądownik Schiaparelli osiadł na powierzchni planety. Naukowcy nie wiedzą jednak, czy było to bezpieczne lądowanie.

Obraz
Źródło zdjęć: © PAP/EPA

To kulminacyjny punkt europejsko-rosyjskiej misji ExoMars. Przed trzema dniami lądownik Schiaparelli odłączył się od sondy orbitalnej Trace Gas Orbiter i rozpoczął proces osiadania na powierzchni Czerwonej Planety. Relację na żywo z przebiegu misji będzie można oglądać tutaj. Dokładny zapis operacji "minuta po minucie" znajdziecie na stronie ESA.

Wiadomo, że Schiaparelli wylądował. Nie wiadomo, w jakim jest stanie - powiedział przedstawiciel rosyjskiego Instytutu Badań Kosmicznych Władimir Nazarow.

Już sama wiadomość o pojawieniu się sygnału orbitera (stacji-matki) wywołała spore emocje w niemieckim ośrodku lotów ESA. Inna sprawa, że potrzeba 2 godzin kalkulacji, by ustalić, czy jest na właściwej orbicie. Z orbiterem związane są tak samo duże plany, jak z lądownikiem na powierzchni. Krążąc wokół Marsa, ma pracować przez przynajmniej 5 następnych lat.

Poniżej miejsce wybrane dla lądownika.

ESA i Agencja Kosmiczna Federacji Rosyjskiej szukają na Marsie śladów życia. Co ważne, w budowę niektórych narzędzi badawczych wykorzystanych podczas tej misji zaangażowano także polskich naukowców.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie