Hamburg. Noworodek zapomniany w taksówce

Noworodek wracał taksówką z rodzicami, którzy dopiero co odebrali go ze szpitala. Para z Hamburga była tak zdekoncentrowana radosnym wydarzeniem, że zostawiła nowego członka rodziny w samochodzie.

Obraz
Źródło zdjęć: © iStock.com | deepblue4you
Radosław Opas

Rodzice z Niemiec byli rozkojarzeni. Podróżująca taksówką para po wyjściu z auta zapłaciła kierowcy należne mu pieniądze za kurs i jak gdyby nigdy nic wyszła z pojazdu. Zabrali ze sobą jadące razem z nimi starsze dziecko. Po chwili jednak dorośli zorientowali się, że zapomnieli zabrać ze sobą nosidełka, w którym spał noworodek.

Para najadła się strachu. Rodzice od razu zadzwonili do firmy, której pracownikiem był obsługujący ich chwilę wcześniej taksówkarz, jednak nie zapamiętali tablic rejestracyjnej, ani nie byli w stanie podać rysopisu kierującego autem mężczyzny. W efekcie powiadomili policję - donosi "New York Post".

Poszukiwania trwały dłuższą chwilę. Taksówkarz nie zorientował się, że na tylnym siedzeniu swojego auta wiezie noworodka. Wjechał do jednego z podziemnych garaży i spokojnie poszedł na obiad. Gdy wrócił, udał się na lotnisko, gdzie zamówiono kolejny kurs.

Zobacz też: Trik, który może uratować życie dziecka w wypadku samochodowym

Noworodka zauważył kolejny klient. Po przyjechaniu na parking znajdujący się na lotnisku mężczyzna, który zamówił taksówkę zobaczył, że na kanapie znajduje się nosidełko z dzieckiem i powiedział o tym kierowcy.

Wszystko dobrze się skończyło. Taksówkarz od razu po zorientowaniu się, że na tylnym fotelu wiezie małe dziecko, postanowił zadzwonić na policję, która kazała mu udać się na najbliższy posterunek. Tam przyjechali w końcu rozkojarzeni rodzice i odebrali noworodka, któremu szczęśliwie nic się nie stało.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Rozpalił ognisko z odpadów. Sporo za to zapłacił
Rozpalił ognisko z odpadów. Sporo za to zapłacił
79-latek wyrzucił szczeniaka w worku. Tak się tłumaczył
79-latek wyrzucił szczeniaka w worku. Tak się tłumaczył
Generał nie wyklucza konfrontacji z Rosją. Wskazał możliwą datę
Generał nie wyklucza konfrontacji z Rosją. Wskazał możliwą datę
Lawinowe zagrożenie w Tatrach. Jest decyzja ws. Morskiego Oka
Lawinowe zagrożenie w Tatrach. Jest decyzja ws. Morskiego Oka
11-letnia Lena nie żyje. Śledczy o tragedii na Mazowszu
11-letnia Lena nie żyje. Śledczy o tragedii na Mazowszu
Ludzkie DNA na Całunie Turyńskim. Ślady z wielu kontynentów
Ludzkie DNA na Całunie Turyńskim. Ślady z wielu kontynentów
Zaszła w ciążę. Nie wiedzą, który bliźniak jest ojcem
Zaszła w ciążę. Nie wiedzą, który bliźniak jest ojcem
Prawo jazdy po nowemu. Ekspert ocenił planowane zmiany
Prawo jazdy po nowemu. Ekspert ocenił planowane zmiany
Artyści znów uderzają w Trumpa. To hit w Waszyngtonie
Artyści znów uderzają w Trumpa. To hit w Waszyngtonie
Przygotowania trwały 11 lat. Neapol ma nową atrakcję
Przygotowania trwały 11 lat. Neapol ma nową atrakcję
Aneta K. nie żyje. Osierociła dwoje dzieci. Apel znajomej
Aneta K. nie żyje. Osierociła dwoje dzieci. Apel znajomej
Wikary nie żyje. Proboszcz miał z niego kpić. Sprawą zajęła się prokuratura
Wikary nie żyje. Proboszcz miał z niego kpić. Sprawą zajęła się prokuratura