Hiszpania. Turyści wrócili z groźną chorobą z Alicante na Costa Blanca

Troje turystów, którzy przyjechali do Hiszpanii na wakacje, wróciło do domu z groźnym wirusem. W Alicante na Costa Blanca zostali zarażeni czikungunią. Tropikalną chorobę przenosiły komary.

Obraz
Źródło zdjęć: © iStock.com | PoppyPixels
Radosław Opas

To pierwszy przypadek zarażenia groźnym wirusem w Hiszpanii. Departament zdrowia regionu Walencji (obejmuje Alicante na Costa Blanca) twierdzi, że nigdy wcześniej na terenie kraju nie odnotowano zarażenia czikungunią.

Władze medyczne ogłosiły wdrożenie specjalnych protokołów bezpieczeństwa. Podjęto też działania, które sprawdzą, czy komarów przenoszących tropikalną chorobę może być więcej - donosi "El Pais".

Rodzina z Islandii pojechała na wczasy do Hiszpanii w maju. Na wypoczynek do Alicante na Costa Blanca, matka z synem i swoją siostrą przyjechały na 2 tygodnie. Pierwsze objawy choroby pojawiły się 1 czerwca, dzień po powrocie z Hiszpanii.

Pierwsza do szpitala udała się 7 dni po powrocie z Costa Blanca 37-letnia kobieta. Skarżyła się na silną gorączkę, dreszcze i bóle mięśni. Z tymi samymi symptomami zgłosiła się też jej siostra z synem. Testy zrobione przez lekarzy w Rejkiawiku wykazały obecność wirusa. Czikungunię wywołało ugryzienie komara.

Zobacz też: Kogo atakują komary? 5 nietypowych zależności

Na czikungunię nie ma lekarstwa. Choroba charakteryzuje się nagłą gorączką i dreszczami. Może też pojawić się zapalenie spojówek i bóle stawów. Czas jej trwania wynosi zazwyczaj do 12 dni. Ponieważ nie istnieje specjalna szczepionka, leczenie polega głównie na łagodzeniu bólu i przeczekaniu infekcji. Choroba może zakończyć się śmiercią, ale zadarza się to rzadko, przeważnie, gdy zpadną na nią starsze osoby.

Nazwa choroby pochodzi od plemienia Makonde z Afryki. Pierwszy przypadek czikungunii odnotowano w Tanzanii w 1953 roku. Nazwa choroby oznacza zgarbienie lub przykurczenie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Kokaina w wodzie zmienia zachowanie łososi. Są dowody
Kokaina w wodzie zmienia zachowanie łososi. Są dowody
Kradzież 290 mln dolarów w kryptowalutach. Podejrzani hakerzy z Korei Płn.
Kradzież 290 mln dolarów w kryptowalutach. Podejrzani hakerzy z Korei Płn.
Perfidnie oszukał dwóch mężczyzn. Blisko 180 tys. zł. Wszyscy zobaczą jego twarz
Perfidnie oszukał dwóch mężczyzn. Blisko 180 tys. zł. Wszyscy zobaczą jego twarz
Niemcy piszą o Polsce. "Jak w Dubaju". Ale zachwyty
Niemcy piszą o Polsce. "Jak w Dubaju". Ale zachwyty
Miał nóż na gardle. Odezwała się po polsku. Jest bohaterką na Wyspach
Miał nóż na gardle. Odezwała się po polsku. Jest bohaterką na Wyspach
Strzelanina na kampusie FSU. Śledczy analizują odpowiedzialność ChatGPT
Strzelanina na kampusie FSU. Śledczy analizują odpowiedzialność ChatGPT
Influencerka zmarła podczas Ironmana. Bliscy ujawnili prawdę
Influencerka zmarła podczas Ironmana. Bliscy ujawnili prawdę
Wyrzucił 7 tys. euro do śmieci. Poszukiwania trwały dwa dni
Wyrzucił 7 tys. euro do śmieci. Poszukiwania trwały dwa dni
Skandal w Ukrainie. Te samochody miały trafić do Sił Zbrojnych
Skandal w Ukrainie. Te samochody miały trafić do Sił Zbrojnych
Trump przedłuża rozejm z Iranem. Wskazuje, co "skomplikowało sprawy"
Trump przedłuża rozejm z Iranem. Wskazuje, co "skomplikowało sprawy"
Nie żyje Lize van der Walt, gwiazda brytyjskiego programu. Miała 60 lat
Nie żyje Lize van der Walt, gwiazda brytyjskiego programu. Miała 60 lat
Tak sądzą bandytów. Niewiarygodne zdjęcia z Salwadoru
Tak sądzą bandytów. Niewiarygodne zdjęcia z Salwadoru