Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
aktualizacja

Karolina Korwin Piotrowska: Zabić Woodstock

38
Podziel się:

Odeszła Janina Paradowska. Ostra jak brzytwa, nieprzyzwoicie inteligentna dziennikarka, która zawsze dawała świadectwo prawdzie, a chamstwem się brzydziła. W tym samym dniu jeden rozpolitykowany dziennikarz wyzywa na ustawkę narwanego pana posła i panowie na Twitterze obiecują sobie, kto, komu i gdzie oraz co zrobi. Urocze. W tym też samym czasie dziennikarka, nazywana przez swoich partyjnych kolegów „jedną z najlepszych w Polsce”, jawnie, bez zająknięcia się publicznie, mówi banialuki i kipi żądzą zemsty i odwetu. Jedni odchodzą. Przychodzi nowe. Lepsze?

Karolina Korwin Piotrowska: Zabić Woodstock
(Wikimedia Commons - Uznanie Autorstwa CC BY, Jacek Karczmarczyk)

*Rozumiem, że można kogoś nie lubić, ba, nawet nienawidzić. *Emocje są bardzo ludzkie i czasem nawet wskazane. Jest chyba jednak różnica między tym, że się kogoś nie lubi i przechodzi nad tym do porządku dziennego, a tym, że oficjalnie, w biały dzień, mówi się na jego temat nieprawdę, bez zająknięcia, z poczuciem jakiejś chorej misji z nienawiści.

O tym, że nowa władza niezbyt, mówiąc delikatnie, lubi Jurka Owsiaka i jego wszelką działalność, wiadomo od zawsze. Uznawany jest przez władzę za wzorcowego człowieka III RP, czyli według nowej terminologii oznacza to samo zło wcielone, brudne lewactwo, liberalizm i kogoś, kogo należy tępić.

*Najbardziej wkurza nową władzę hasło „róbta co chceta”, *sztandarowe hasło Owsiaka, będące kwintesencją wolności, radości z życia i tolerancji. I pewnie w związku z tym Anita Gargas postanowiła w jednej z telewizji uznać za stosowne obwieścić z nieukrywaną satysfakcją i błyskiem w oku, że koniec „róbta co chceta” jest bliski. Jednej z niewielu idei, która od lat skutecznie i z genialnym skutkiem łączyła ponad wszelkimi podziałami coraz bardziej podzielony i znerwicowany polski naród. Dlaczego tak jest?

*Niedawno okazało się, że Woodstock, *czyli coroczna organizowana przez Owsiaka wielka impreza muzyczna, została uznana przez policję za imprezę o podwyższonym ryzyku, co stawia pod znakiem zapytania i utrudnia jej funkcjonowanie. Impreza w tym roku odbędzie się, ale środki ostrożności będą podwyższone. Nie wiadomo jednak, co stanie się z Woodstockiem za rok.

*Anita Gargas stwierdziła, że Owsiak nie dbał w ogóle o zabezpieczenie tej imprezy, *że samochody wjeżdżały w tłum, że w namiotach gotowały się zwłoki i nikt tego nie zauważał. „Były też przypadki, że ktoś skonał w nagrzanym namiocie i nikt nawet nie zauważył, że się gotuje jego ciało”. Brzmi strasznie, jak z horroru, wyobraźnia podsuwa natychmiast obrazy gotujących się zwłok, rodem raczej z serialu „Kości” niż „Ojciec Mateusz”. Już widzimy pod powiekami te hordy pijanych miłośników rocka, trawki, alkoholu oraz regularne oddziały nagich zboczeńców jadące na Woodstock. Groza pełna.

*„Ten pierwszy haust wolności będzie kojarzył się z Owsiakiem. *Oni pojadą na „Przystanek Woodstock”, gdzie Owsiak pozwala na wszystko, a nawet stwarza im miejsca, gdzie mogą taplać się w błocie, chodzić półnago, znaleźć narkotyki. Tak naprawdę Owsiak z tymi narkotykami nie walczy w czasie festiwalu. (…) Dilerzy tam mają eldorado” i dodaje: „Ten człowiek, który wywodzi się z PRL-u postanowił skanalizować bunt młodych i kojarzyć się z najpiękniejszymi chwilami i sam stał się filarem III RP. Wszystko, co kojarzyło się z III RP, fantastycznie było implementowane w czasie Przystanku Woodstock”.

*Pomieszanie z poplątaniem, ale widać jedno: tu nie chodzi o bezpieczeństwo imprezy, *ale o to, by Owsiak i to, co robi, skończyło się na zawsze. To nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem. Tu chodzi wyłącznie o zemstę i brudną politykę. Sorry, ale spora część tego społeczeństwa, nawet polityczni poplecznicy pani Gargas, wywodzą się z PRL-u choćby ze względu na datę urodzenia. Nie da się nagle utylizować wszystkich. No nie da się.

Pani Gargas nigdy na Woodstocku nie była, pewnie nigdy nie była na żadnym wielkim koncercie czy festiwalu, ale na zasadzie „nie wiem, ale się wypowiem” wypowiada się publicznie i oskarża. Ja byłam w Jarocinie i na wielu masowych, wielkich koncertach. Mam skalę porównawczą, wiem, o czym piszę i wiem, że zwykle takie imprezy są świetnie zabezpieczone, bo ich organizatorzy doskonale wiedzą, że ryzyko jest zawsze i trzeba dmuchać na zimne w kwestii bezpieczeństwa, a w dzisiejszych czasach, kiedy jakiś fanatyk może wejść w tłum i wysadzić się w powietrze, dbać trzeba tym bardziej.

*Pani Gargas zapomina o tym, że to wielka zbiorowa impreza, *na każdej - bez względu na ideologiczne i religijne zaplecze - zdarzają się wypadki, ale ta akurat od zawsze uznawana była za jedną z bezpieczniejszych w Polsce. I zapomina, że obok niej odbywa się co roku „Przystanek Jezus”. Też taki niebezpieczny? Na golasa latają naćpani?

Wbrew temu, co opowiada pani Gargas, Owsiak i jego ludzie robili i nadal robią wszystko, by zapewnić bezpieczeństwo obecnym tam młodym ludziom. Narkotyki, szanowna pani są wszędzie, jak i seks, nagie biusty, tarzanie się w błocie oraz wrzaski po nocy. Zapewniam, że potencjalni uczestnicy ŚDM też niejedno zapewne za uszami mają, niejedną pewnie flaszkę wypiją, może nawet coś wypalą i prezerwatywę niejedną zużyją. I świetnie. Życzę im tego z całego serca. Bo na tym polega szanowna pani młodość, na tym polega prawdziwe życie po prostu, to jest właśnie wolność wyboru i zabawa. Życzyłabym z całego serca wszystkim uczestnikom ŚDM, którzy idą w miliony, aby byli naprawdę bezpieczni, a nie tylko na potrzeby medialnych komunikatów.

Bardzo łatwo nowej władzy, w imię owego mitycznego suwerena, przychodzi niszczenie. Za łatwo. Żeby coś zniszczyć, opluć, zdewaluować potrzeba jednej chwili, ale żeby potem to odbudować, potrzeba wielu lat. Nie wiem, kto ludziom nowej władzy doradza, ale radziłabym jej więcej spokoju i normalności, a mniej chorobliwej paranoi, tropienia spisków i nieustannego medialnego polowania na komunistyczne czarownice rodem z III RP, lewaków czy radosnych, może nie zawsze trzeźwych młodych ludzi na masowych imprezach. Nie życzę ludziom władzy wypicia czegoś na wyluzowanie albo wypalenia czegokolwiek, ale dobre samopoczucie póki co nie jest zabronione i reglamentowane. Może trzeba więc wyluzować wreszcie lekutko?

Róbta co chceta, po prostu, szanowni państwo przepełnieni nienawiścią, ideą zemsty i odwetu i do zobaczenia na Woodstocku 2016!

Będzie pięknie, wiem to, bo też tam będę.

Karolina Korwin Piotrowska specjalnie dla o2.pl

Teraz serce internetu w jednej aplikacji. Bądź na bieżąco i pobierz w Google Play albo App Store.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(38)
janusz
6 lat temu
wielką orkiestre swiątecznej pompocy tez zamnknijcie z powodu z powodu duzego ztopnia ryzyka
mnietek
6 lat temu
róbta co chceta -- róbta, róbta. Do czego doprowadziła "złota wolność szlachecka? " Do rozbiorów Polski. Róbta, róbta
n
6 lat temu
Niech was wszystkich cholera weźmie.
jojo
6 lat temu
Za rok bedzie lepiej bo juz nie bedzie PiS-u.
yhmy
6 lat temu
ale ta pani"włancza" to czego się spodziewać?
Mark
6 lat temu
Jurek proszę przenieś festiwal do Czech. Tych, co nie byli zapraszam. Potem wyciągajcie wnioski.
weroko
6 lat temu
Stara D...a tez tam bedzie? Szuka młodego samca?
ppppppppppppp...
6 lat temu
czyzby PIS chciał zniechęcic mlodych ludzi do Siebie? a na 100 % Pani P. to robi. Jak sie boi Woodstocku to niech siedzi w domu przed TV i sie nie odzywa a swoje chore ambicje niech trzyma przy sobie zastanawiam sie skad biorą takie kobiety jak ona ktore maja takie chore pomysly? zaczynam sie zastanawiac kto jej dal mozliwosc bycia w sejmie pozdrawiam
per
6 lat temu
Czytam i nie wiem płakać czy śmiać się. Niech ta Pani pojedzie na Przystanek Woodstock niech pokaże te trupy w namiotach. Narkotyki dzieciaki pod szkoła dostaną nie muszą tam jechać. Chyba ,że ta gorycz tej Pani to z chęci polatania sobie wśród gołych , pozytywne zakręconych ludzi, popalać się w błotku i wypić piwo w końcu. Paniusia dobrze wychowana, nie wie jak pachnie brud, jak fajnie biegać boso po deszczu. Szkoda mi takich osób. Ja tam jadę, tracę swój urlop i jestem jedną z tych co tej niezabezpieczonej imprezy zabezpiecza i nie wiem tylko czemu to nie jest tydzień totalnego luzu tylko odpowiedzialność za bawiących się. Nie jestem tam sama jest Nas tam cała rzesza. Jednak chyba mi żal takich jadowitych ludzi.
globus
6 lat temu
W końcu mały żoliborski gnom zejdzie, a wraz z nim skończy się ta paranoja. Trzeba zacisnąć zęby i czekać...
Andrzej
6 lat temu
Lat temu 16 w Przemyslu odbył sie zlot Młodziezy Katolickiej .Władze miasta Wprowadziły prohibicje na jego terenie .Najwiecej zarobili sklepikarze okolicznych wsi ,a widoki kopulujacych w miejscach publicznych np nad rzeka San były codzienne.Młodziez musi dac upust swym żądzom i chuci ,a wszelkie ograniczenia są bezcelowe.Alkohol był i będzie narkotykiem z którego panstwo czerpie zyski.
king
6 lat temu
te brednie naprawdę pisała Korwin-Piotrowska...??
Kamil
6 lat temu
Spokojnie bez przesady wychowałem się w rodzinie katolickiej popieram PiS i co z tego. Ale nie ma takiej możliwości by Woodstock przestał istnieć z wielu powodów których nie chce mi się wymieniać, no może jeden zajebista muza.To wszystko co piszą to strachy na lachy, ludzie nie dajcie się zbałamucić. PiS nie jest taki straszny jak PeŁo i KOD go maluje, nie słuchajcie ludzi oderwanych od koryta lub tych co im się grunt pali pod nogami, tylko własnego sumienia ( rozumu XD). Woodstock to festiwal który jest apolityczny i zawsze będzie istnaniał do końca świata i jeden dzień dłużej. Pozdrowienia dla wszystkich Woodstokowiczów, udanej imprezy w tym roku, pozdrawiam :)
marek
6 lat temu
butelka benzyny przeciw pisowskiej władzy :-)
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić