o2-logo
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • Quizy
Wróć na

Katastrofa statku Wilhelm Gustloff. 6 razy więcej ofiar niż na Titanicu

142
Podziel się

Statek wycieczkowy Wilhelm Gustloff, duma Trzeciej Rzeszy, miał wyróżniać się tym, że na swoich rejsach, wszystkim Niemcom zapewniał taki sam poziom luksusu. Jednak stał się sławny z innego powodu. Wskutek jego zatonięcia zginęło ponad 9 000 osób, to najwięcej w morskiej w historii. Jak do tego doszło?

Katastrofa statku Wilhelm Gustloff. 6 razy więcej ofiar niż na Titanicu
(Materiały prasowe)
bDeJbJGt

POCZĄTEK. W środę 5 maja 1937 roku odbyło się pierwsze oficjalne wodowanie statku Wilhelm Gustloff w hamburskim porcie. Duma nazistowskiej propagandy miała zapewnić wycieczki klasie robotniczej i odpowiedzialne za to było nazistowskie biuro turystyczne o nazwie Kraft durch Freude (Siła przez Radość) – KdF. Sam Adolf Hitler uczestniczył w ceremonii chrztu statku, który pierwotnie miał przyjąć jego imię. Ostatecznie nazwano go imieniem Wilhelma Gustloffa (1895–1936), założyciela szwajcarskiego oddziału NSDAP, którego zabił żydowski student medycyny David Frankfurter.

URLOP DLA KAŻDEGO. Kiedy w 1933 roku naziści doszli do władzy, to wszystkie niezależne związki zawodowe zostały zlikwidowane. Prawa pracowników miały być od tej pory chronione przez organizację Niemiecki Front Pracy (Deutsche Arbeitsfront – DAF), ale w rzeczywistości ta jedynie ich kontrolowała. Najlepszym osiągnięciem DAF było stworzenie Kraft durch Freude, które zapewniało pracownikom urlopy, wycieczki, imprezy kulturalne i pobyty w sanatorium. Jej motto zakładało, że wypoczęty pracownik to dobry pracownik.

LUKSUS NA WYCIĄGNIĘCIE RĘKI. Fenomen statku polegał na tym, że kajuty były bezklasowe. Każda była tej samej wielkości, z widokiem na morze. W każdej było łóżko oraz ciepła i zimna woda. W skrócie statek miał zapewnić luksusowe wakacje wszystkim Niemcom, niezależnie czy był to robotnik, czy pracownik na wysokim stanowisku. Statek dysponował 8 przestrzennymi pokładami, każdy o wielkości prawie 5000 m2. W górnych były leżaki do dyspozycji wszystkich pasażerów. Oczywiście znajdowały się tam również wielkie sale z parkietem do tańca, restauracja i kryty basen.

bDeJbJGv

KONIEC ZABAWY. Na pierwszy rejs wraz z pasażerami Wilhelm Gustloff wypłynął 24 marca 1938 roku. Mieściło się tam 1400 osób. W trakcie 17 miesięcy odbyło się 50 rejsów (przeważnie do Norwegii i Szwecji)
, w których wzięło udział 65 000 starannie wyselekcjonowanych wycieczkowiczów. Przy referendum odnośnie do aneksji Austrii statek służył jednocześnie jako stanowisko wyborcze dla Austriaków żyjących w Anglii. Rejsy wycieczkowe zakończyły się jednak wraz z II wojną światową. 22 września 1939 roku Wilhelm Gustloff był włączony do Kriegsmarine (marynarka wojenna III rzeszy) jako statek szpitalny.

Zobacz także: Niemiecki pastor, który walczył z nazizmem. Historia Dietricha Bonhoffera

NA SŁUŻBIE. W tej roli zasady były jasno określone. Statek musiał być przemalowany na biało, z widocznym czerwonym krzyżem na boku, a na pokładzie nie mogła znajdować się broń. Od września 1939 do listopada 1940, na statku Wilhelm Gustloff leczono 3151 rannych i chorych żołnierzy. W ciągu kolejnych 4 lat służył jako statek koszarowy dla załogi niemieckich łodzi podwodnych. Zmienił barwy na moro i został zakotwiczony w gdańskim porcie. Na końcu walki został powołany do kolejnego zadania.

OSTATNI REJS. W styczniu 1945 roku miała miejsce największa ewakuacja w historii. Niemcy próbowali ratować z Prus Wschodnich nie tylko swoich żołnierzy (rannych, zdrowych i chorych), ale także uchodźców uciekających przed Armią Czerwoną. Do akcji włączyli wszystkie swoje statki będące na Bałtyku, z Wilhelmem Gustloffem włącznie. Ten wypłynął 30 stycznia z Gdyni przy bardzo złych okolicznościach pogodowych. Wiał silny wiatr, padał śnieg a temperatura spadała do -10 °C. Statek płynął sam, jedynie pod eskortą torpedowca Löwe. Pozostałe nie mogły płynąć ze względu na zły stan techniczny.

bDeJbJGB

SKUTKI ZŁEJ DECYZJI. Według oficjalnych danych na pokładzie Wilhelma Gustloffa było 6050 osób. Według historyka Heinza Schöna, który przeżył tę tragedię, w rzeczywistości było ich 10 582 – w tym 918 oficerów i marynarzy, 373 kobiety z pomocniczego korpusu Kriegsmarine, 173 członków załogi, 162 ciężko rannych żołnierzy i 8956 uchodźców. Przeciążony statek miał też na pokładzie czterech kapitanów, którzy nie mogli się porozumieć co do prędkości ani trasy. Płynęli więc zbyt wolno, żeby ewentualnie uciec od łodzi podwodnych, które mogły się tam pojawić. Innym istotnym błędem kapitanów było włączenie bocznych świateł, przez co statek był dobrze widoczny dla wroga.

PROBLEMATYCZNY DOWÓDCA. Załoga statku Wilhelm Gustloff nie miała pojęcia, co ich czeka. Nie wiedzieli, że zostali namierzeni przez sowiecką łódź podwodną S-13, która w tym czasie patrolowała Zatokę Gdańską. Jej dowódca Alexander Marinesko (1913–1963) był tam w ramach kary. Udana misja była jego jedyną szansą na uniknięcie rozstrzelania za samowolne opuszczenie okrętu. Marinesko, pomimo surowego zakazu, w Sylwestra opił się w mieście portowym Hanko, zamieszkałym przez fińskich Szwedów i przegapił moment odpłynięcia swojej łodzi podwodnej.

NIESPODZIEWANA SZANSA. 30 stycznia 1945 roku łódź podwodna S-13 poruszała się na głębokości peryskopowej, aby obniżyć ryzyko jej odkrycia, kiedy to jeden z członków załogi zobaczył w dali światło. Rozpoznał wielki statek. Ponieważ płynął on bardzo wolno, dowódca Marinesko zdecydował ścigać go na powierzchni wody. Łódź poruszała się z otwartymi włazami i kadłubem tuż pod powierzchnią. Jeden błąd i wystarczyłoby to do zatopienia. Krótko przed 21. godziną, łódź zbliżyła się na 500 metrów od statku i zaatakowała. Trzy torpedy trafiły w cel.

NAJWIĘKSZA TRAGEDIA MORSKA. Trafiony został dziób, maszynownia i przestrzeń basenu pływackiego statku Wilhelm Gustloff. Wiele osób na miejscu zabił wybuch torpedy, pozostali utopili się po zamknięciu grodzi wodoszczelnych. Statek przechylił się na prawą burtę, potem na lewą i z powrotem na prawą. Wybuchła panika. Po 50 minutach statek zatopił się, a w nim 9343 mężczyzn, kobiet i dzieci. Pozostałe statki, które wyruszyły na ratunek, ocaliły jedynie 1239 pasażerów włącznie z czterema kapitanami.

bDeJbJGC

NIEDOCENIONY BOHATER. Łódź podwodna Marineska wróciła na dno morza, gdzie przeczekała ataki kilku bomb głębinowych. Jeszcze w lutym udało jej się zatopić kolejny niemiecki statek, General von Stauben. Marinesko oczekiwał, że otrzyma tytuł bohatera Związku Radzieckiego, ale z powodu złej sławy kobieciarza i pijaka, nigdy się tego nie doczekał. Wręcz przeciwnie – został zdegradowany za swoją przeszłość i odszedł z marynarki. Trzy lata spędził nawet w gułagu. Tytuł kapitana i odznaczenie otrzymał dopiero pośmiertnie w 1990 roku.

NIEJASNE ZASADY ATAKU. Napaść na statek Wilhelm Gustloff jest postrzegana różnie. Atak był uzasadniony czy nie? Jest to jedna z największych katastrof ludności cywilnej, w której zginęło aż 3000 dzieci. Z drugiej strony statek miał status okrętu wojennego. Była tam załoga łodzi podwodnych transportowana do walki w innym miejscu. Statek był nawet wyposażony w działa przeciwlotnicze, rzekomo niedziałające. Z powodu istniejących wątpliwości, czy atak na statek Wilhelm Gustloff był uzasadniony, długo nie można było o tym mówić. Ze względu na liczbę ofiar, 6 razy większą niż podczas katastrofy Titanica, zatopienie tego niemieckiego statku, stało się największą tragedią w morskiej historii.

Źródło Świat na dłoni.

bDeJbJGW
KOMENTARZE
(142)
socjald
rok temu
to nie katastrofa!!! to efekt prowadzenia działań wojennych!!! P.S. Jeszcze trochę i będziemy przepraszać Niemców za II wojnę swiatowa...
Fakty History...
rok temu
II wojnę światową wywołały Niemcy i Rosja, które we wrześniu 1939 r, na Polskę napadły
gwoli prawdy
rok temu
ponad miliard konserw, 20 mln par butów, 8 tysięcy lokomotyw, po kilkanaście tysięcy samolotów, czołgów, wagonów kolejowych, setki statków,ponad 700 tysięcy różnych samochodów, broń, amunicje, paliwo. mundury, żywność i co tylko Rosjanie od USA dostały i bez tego, jak twierdzą historycy, granica niemiecko-japońska, najpóźniej jesienią 1943 r, byłaby faktem
bDeJbJGX
Stan2
rok temu
To była załoga obozu koncentracyjnego Stutthof i okupanci polskiego Pomorza, a w szczególności Gdyni.
piotr
rok temu
Katastrofą to można nazwać wywołanie II wojny światowej przez Niemcy. Wszystko co nastąpiło później jest tego skutkiem.
Najnowsze komentarze (142)
Powielacz
11 miesięcy temu
Dziadek Tuska ze strony ojca był ochotniczo w hitlerowskim wermachcie. Brat dziadka ze strony matki, również służył w wermachcie. Natomiast babka ze strony matki, z domu Liebke, była rodowitą Niemką. Męska część rodziny zginęła w Rosji, na frontach I i II wojny światowej.Ciotka matki Donalda Tuska zginęła wraz z czwórką dzieci oraz 8 tys. rodzin hitlerowców podczas ucieczki w styczniu 1945 r. na pokładzie słynnego "Wilhelma Gustloffa", storpedowanego przez Rosjan. Matka Donalda Tuska wspomina, że jej mama i babcia chciały uciekać po wojnie do Niemiec, bo "w końcu były Niemkami" (Donald Tusk. Pierwsza niezależna biografia" Sławomir Grabias, Wyd. Signum Temporis, 2011).
on
11 miesięcy temu
USA nie dozbrajało ZSRR za darmo. Ponadto nie zaopatrywali ZSRR na początku wojny. Polska płaciła dla USA w ramach Lend-Lease nawet za wodę pitną dla Batorego wożącego wojska USA.
Jaro Skwaszon...
rok temu
To też jest wina Tuska!
lol
rok temu
Niemców nie szkoda
Adam
rok temu
Rosjanie dobrze wiedzieli, że "Gustloff" jest transportowcem wojskowym i że płyną na nim na nim załogi okrętów podwodnych z gdyńskiej bazy. Można by było nimi obsadzić jakieś 30-40 U-botów... "Gustloff" stał w porcie przez parę lat. Marynarze z okrętów podwodnych tam mieszkali. Niemożliwe, żeby Rosjanie o tym nie wiedzieli. Działał też zwiad lotniczy. Marinesko po prostu czekał na trasie. Jedynie kurs na Szwecję lub maksymalna prędkość mogły uratować Gustloffa"...
Eu
rok temu
Co za bzdety, dlaczego uciekali ci uchodźcy? Przyczyną zatoniecia było wywołanie wojny przez ten bandycki naród -żadna to katastrofa -ile statków transportowych zatopili ci bandyci? Ile ofiar pochłonął Atlantyk w wyniku działań Niemców. ...
Frasa 71
rok temu
Wojna za żydowską kasę,Rockefeller i spółka.
Gucio
rok temu
Nieuk piał ten artykuł
bDeJbJGP
Mx
rok temu
A niemcy mieli prawo zatopić statek pasażerski ATHENIA ?
kornak
rok temu
Zaolzie to ziemie rdzennie polskie zagarnięte przez Czechów korzystających z wojny polsko-bolszwickiej. To do Pana Zaolzie.
nnnn
rok temu
I się szwabom należało. haha
HH
rok temu
Kolejna niepotrzebna katastrofa i zbrodnia komunistycznej Rosji
afrykaner
rok temu
dobrze zrobił rosyjski kapitan.
marynarz
rok temu
Krew mnie zalewa jak czytam te łzawe teksty o uchodźcach cywilnych. Gustloff był bazą II dywizji szkoleniowej U-bootów i był na etacie okrętu wojennego. Niemcy, zagrożeni ofensywą radziecką na Pomorzu przenosili bazy floty na zachód. Dla zamaskowania tego wzięli na pokład uciekinierów cywilnych i rannych żołnierzy. Nie ma żądnych wątpliwości, że Gustlof zgodnie z prawem wojennym mógł być atakowany bez ostrzeżenia, bo był pod banderą wojenną i szedł w eskorcie okrętów wojennych. A kmdr Marinesko, wbrew głupiej pisaninie, był doceniony. Że zdarzało mu się podpaść? A któremu z żołnierzy się to nie zdarzało? Prawdziwie podłą zbrodnią spowodowanych przez tych ociekających humanitaryzmem naziorków było podstawienie pod angielskie bomby statków z więźniami już w pierwszych dniach maja 45. Nie czytaliście o tym? Media o tym jakoś zapomniały? Ciekawe dlaczego?
...
Następna strona
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić