Twoje konto
Pogoda
Radio
Quizy
0
graczy online
Graj teraz!
REKLAMA
Michał Nowak22.08.18 (22:09)

Kierowca gdańskiego autobusu ukarany. Nie wyłączył silnika

Pan Paweł dostał wyrok sądowy. Informacją tą postanowił podzielić się z mediami. Choć prawo faktycznie złamał, okoliczności w jakich popełnił wykroczenie brzmią kuriozalnie. Jednak przepisy są w tym względzie nieubłagane.
PAP

Kobieta zrobiła mu zdjęcie, po czym odeszła. Wcześniej jeszcze złożyła mu noworoczne życzenia i poinformowała, że złamał prawo. Sytuacja miała miejsce w Sylwestra na przełomie lat 2017/2018 w okolicach pętli autobusowej przy ul. Subisława.

Była zima, panował mróz. Według rozkładu do odjazdu autobusu było jeszcze 10 min. Pan Paweł postanowił nie wyłączać silnika. Jak wyjaśnił portalowi Trojmiasto.pl, z którym podzielił się swoją historią, chciał by pasażerowie nie wsiadali do zimnego autobusu. Jakkolwiek sensownie by to nie brzmiało, według ustawy Prawo o ruchu drogowym, postój z włączonym silnikiem powyżej minuty jest wykroczeniem. Przewidziana kara waha się od mandatu na kwotę 100 zł do grzywny w wysokości nawet 5 tys. zł.

REKLAMA

Początkowo kierowca myślał, że wraz z opuszczeniem autobusu przez tajemniczą kobietę, sprawa się skończyła. Jednak w kwietniu 2018 r. został wezwany na policję. Na komisariacie przyznał się do wykroczenia i tłumaczył, że chciał nagrzać autobus. Teraz sprawa znalazła swój finał w sądzie. Ten uznał pana Pawła winnym i nakazał mu zapłacenie 250 zł.

W całej sprawie najbardziej zastanawiający jest powód zgłoszenia wykroczenia.

Pani twierdziła, że włączony silnik ją budzi. Przypomnę: było 10 minut po północy w Sylwestra. Wszędzie huczały petardy i biegali śpiewający ludzie – powiedział pan Paweł.

Kierowca nie ma zamiaru się odwoływać. Grzywnę zapłaci.

Jestem chyba pierwszym kierowcą autobusu w Polsce, który dostał wyrok za coś takiego – dodaje.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

0
0
0
0
0
0
PODZIEL SIĘ
TWEETNIJ
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Komentarze
REKLAMA
REKLAMA
Zamknij