Kierowca gdańskiego autobusu ukarany. Nie wyłączył silnika

Pan Paweł dostał wyrok sądowy. Informacją tą postanowił podzielić się z mediami. Choć prawo faktycznie złamał, okoliczności w jakich popełnił wykroczenie brzmią kuriozalnie. Jednak przepisy są w tym względzie nieubłagane.

Obraz
Źródło zdjęć: © PAP
Michał Nowak

Kobieta zrobiła mu zdjęcie, po czym odeszła. Wcześniej jeszcze złożyła mu noworoczne życzenia i poinformowała, że złamał prawo. Sytuacja miała miejsce w Sylwestra na przełomie lat 2017/2018 w okolicach pętli autobusowej przy ul. Subisława.

Była zima, panował mróz. Według rozkładu do odjazdu autobusu było jeszcze 10 min. Pan Paweł postanowił nie wyłączać silnika. Jak wyjaśnił portalowi Trojmiasto.pl, z którym podzielił się swoją historią, chciał by pasażerowie nie wsiadali do zimnego autobusu. Jakkolwiek sensownie by to nie brzmiało, według ustawy Prawo o ruchu drogowym, postój z włączonym silnikiem powyżej minuty jest wykroczeniem. Przewidziana kara waha się od mandatu na kwotę 100 zł do grzywny w wysokości nawet 5 tys. zł.

Początkowo kierowca myślał, że wraz z opuszczeniem autobusu przez tajemniczą kobietę, sprawa się skończyła. Jednak w kwietniu 2018 r. został wezwany na policję. Na komisariacie przyznał się do wykroczenia i tłumaczył, że chciał nagrzać autobus. Teraz sprawa znalazła swój finał w sądzie. Ten uznał pana Pawła winnym i nakazał mu zapłacenie 250 zł.

W całej sprawie najbardziej zastanawiający jest powód zgłoszenia wykroczenia.

Pani twierdziła, że włączony silnik ją budzi. Przypomnę: było 10 minut po północy w Sylwestra. Wszędzie huczały petardy i biegali śpiewający ludzie – powiedział pan Paweł.

Kierowca nie ma zamiaru się odwoływać. Grzywnę zapłaci.

Jestem chyba pierwszym kierowcą autobusu w Polsce, który dostał wyrok za coś takiego – dodaje.

_Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Tragedia na trasie S1. Nie żyje 23-latek. To mówi policja
Tragedia na trasie S1. Nie żyje 23-latek. To mówi policja
Iran grozi. Szef MSZ grzmi. "Będziemy atakować"
Iran grozi. Szef MSZ grzmi. "Będziemy atakować"
Myśleli, że zaginęła. Nurek pokazał dno Morskiego Oka. "Syrena"
Myśleli, że zaginęła. Nurek pokazał dno Morskiego Oka. "Syrena"
37-latek zaginął. Szukało go całe miasto. Jest finał
37-latek zaginął. Szukało go całe miasto. Jest finał
Zaginęła 17-letnia Emilia. Niebywałe, co powiedziała przed zniknięciem
Zaginęła 17-letnia Emilia. Niebywałe, co powiedziała przed zniknięciem
Nocne polowanie na drony. Ukraińcy pokazali nagranie
Nocne polowanie na drony. Ukraińcy pokazali nagranie
W Tatrach zrobi się fioletowo. Pojawiły się już pierwsze okazy
W Tatrach zrobi się fioletowo. Pojawiły się już pierwsze okazy
40-latek stracił auto. Wyrok w 48 godzin
40-latek stracił auto. Wyrok w 48 godzin
Tuż pod oknem leśnika. Absolutnie nie dotykaj. "To pozory"
Tuż pod oknem leśnika. Absolutnie nie dotykaj. "To pozory"
Pracował w policji 52 lata. Mówi, jak wyglądała służba w PRL
Pracował w policji 52 lata. Mówi, jak wyglądała służba w PRL
Zmieniają szkolny kanon. Rap i black metal zamiast noblistów
Zmieniają szkolny kanon. Rap i black metal zamiast noblistów
Reuters wskazuje tożsamość Banksy’ego. Prawnik artysty ostrzega
Reuters wskazuje tożsamość Banksy’ego. Prawnik artysty ostrzega