Korea Północna zaczęła straszyć. USA się wycofują

Korea Północna z wściekłością przyjmowała zapowiedzi, że USA i Korea Południowa przeprowadzą ćwiczenia wojskowe. Wspólne manewry obu państw miały się odbyć w listopadzie. Ich przywódcy postanowili z nich jednak zrezygnować - ma to pomóc w rozmowach pokojowych z Koreą Północną.

도널드 트럼프 미국 대통령이 30일 경기도 파주시 비무장지대 판문점 공동경비구역에서 월경해 북측에서 김정은 북한 국무위원장을 만나 얘기하고 있다 청와대사진기자단
Źródło zdjęć: © East News | Valeriy Melnikov/SPUTNIK Russia
Radosław Opas

Kim Dzong Un postawił na swoim. O decyzji dotyczącej odwołania ćwiczeń lotniczych, które zorganizowane miały być pod nazwą "Combined Flying Training Event", poinformował w niedzielę sekretarz obrony USA Mark Esper i jego południowokoreański odpowiednik Jeong Kyeong-doo.

Podjęliśmy tę decyzję jako akt dobrej woli, aby przyczynić się do stworzenia środowiska sprzyjającego dyplomacji i rozwojowi sytuacji prowadzącej do pokoju - powiedział Mark Esper podczas konferencji w Bangkoku.

Decyzja była rozważana od kilku dni. Esper podkreślił, że zawieszenie ćwiczeń i przesunięcie ich w czasie nie jest żadnym ustępstwem ze strony USA i Korei Południowej. Ma ono za to stworzyć dla dyplomatów „trochę więcej miejsca” na zawarcie porozumienia. Nowy termin manewrów nie został jeszcze ustalony - donosi "Washington Post".

Zobacz też: #KresyŚwiata: Kim Dzong Un jest w kleszczach. Musi słuchać się innych

Korea Północna stale rozwija swoją broń nuklearną. W ostatnich miesiącach Pjongjang przeprowadził serię testów rakietowych. Negocjacje na temat wycofania sankcji ze strony USA oraz likwidacji północnokoreańskiego programu zbrojeń jądrowych utknęły w martwym punkcie od czasu zakończenia szczytu w Hanoi między Kim Dzong Unem i Trumpem, który miał miejsce w lutym 2019 roku.

USA nie mają zamiaru szczerze współpracować z nami w celu rozwiązania problemów. Dlatego nie mamy ochoty się z nimi spotykać – miał powiedzieć rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Korei Północnej, zgodnie z oświadczeniem opublikowanym w Koreańskiej Centralnej Agencji Prasowej.

Kim Dzong Un stanowczo sprzeciwiał się manewrom USA i Korei Południowej. Przywódca Korei Północnej mówił o nich, że to akt agresji, i zaczął straszyć kolejnymi testami rakietowymi. Dał też Amerykanom do końca roku czas na przedstawienie nowej propozycji, która rozwiązałaby impas w negocjacjach dotyczących programu zbrojeń Korei Północnej.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie