REKLAMA
Odsłoń newsy
Odsłoń newsy
Cytaty dnia
Copyright Wirtualna Polska Media S.A. - ReklamaRegulaminPrywatność
Odświeżone 3 godziny temu
Twoje konto
Pogoda
Radio
Quizy
0
graczy online
Graj teraz!
REKLAMA
Krzysztof Narewski19.09.17 (14:06)

Ludobójstwo w Birmie. Spalili ponad 200 muzułmańskich wiosek

Masowe podpalenia, plądrowanie i mordowanie – tak wygląda konflikt między buddystami a muzułmanami. Międzynarodowa organizacja Human Rights Watch nazywa to książkowym ludobójstwem.
Allison Joyce / Stringer / Getty Images

Prześladowana jest muzułmańska mniejszość Rohingja. Buddyści nazywają ich tykającą bombą. Oskarżają Rohingja o spiskowanie i planowanie ataków terrorystycznych. Zdjęcia satelitarne wykonane w maju i wrześniu tego roku wyraźnie pokazują skalę zniszczeń.

Na fotografiach widać zgliszcza wiosek. Chodzi o Myar Zin, Nwar Yon Taung i Yae Twin Kyun. Organizacja Human Rights Watch, która przekazała te tragiczne wiadomości, upubliczniła sześć zdjęć będących dowodami. W każdej z nich zniszczone jest co najmniej 90 proc zabudowań.

REKLAMA

Wykonane zdjęcia pokazują to, o czym mówili świadkowie. Międzynarodowa organizacja dotarła do uciekających przedstawicieli mniejszości. Ci opowiadali o licznych podpaleniach, mordowaniu i plądrowaniu przez wojsko, policję i buddyjskie bojówki.

DigitalGlobe/HRW

Te zdjęcia to szokujący dowód masowych zniszczeń i tego jak siły specjalne Birmy próbują pozbyć się Rohingja – powiedział Phil Robertson z Human Rights Watch w Azji.

DigitalGlobe/HRW

Przedstawiciele tej organizacji namawiają przywódców krajów zjednoczonych w ONZ do działania. Chcą, żeby przyjęto rezolucję potępiającą to, co dzieje się w Birmie. Sekretarz Generalny powinien też wprowadzić sankcje, a w szczególności embargo na broń.

DigitalGlobe/HRW

Muzułmańska mniejszość nie ma wyjścia i musi uciekać. Do pobliskiego Bangladeszu przedostało się już 400 tys. osób. 240 tys. z nich to dzieci.

Zupełnie inne zdanie o konflikcie mają wojskowi z Birmy. Twierdzą, że po prostu prowadzą akcję przeciwko muzułmańskim bojownikom, którzy pod koniec sierpnia podpalili 30 punktów policyjnych i bazę wojskową. Zabili przy tym 12 osób. Ich zdaniem wioski spłonęły, bo podpalili je sami muzułmanie.

Rohingja stanowią ok. 2 proc. mieszkańców Bimy. Tamtejszy rząd nie uznaje ich za grupę etniczną. Przyznano im jedynie status imigrantów z Bangladeszu, co wśród samej mniejszości budzi duże kontrowersje. Rohingja nie mają dokumentów, nie mogą korzystać z państwowej opieki medycznej, edukacji czy szukać pracy. Ich głównym zajęciem jest rolnictwo - szczególnie połów ryb.

*Zobacz też: Birma. Ostrzegamy - łatwo stracić tam rachubę *

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

0
0
0
0
0
0
PODZIEL SIĘ
TWEETNIJ
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Komentarze
REKLAMA
REKLAMA
Zamknij