Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na

Marcin Miller o Sylwestrze. "Moja żona ma swój świat"

67
Podziel się:

Lider zespołu Boys podkreśla, że jego żona jest bardzo wyrozumiała i przez lata zdążyła już przyzwyczaić się do tego, że ze względu na charakter jego pracy w Sylwestra nie ma go w domu. Nie towarzyszy mu jednak na koncertach, bo nie przepada za medialną otoczką, jaka towarzyszy znanym osobom.

Marcin Miller o Sylwestrze. "Moja żona ma swój świat"
(newseria.pl)

Marcin Miller będzie jedną z gwiazd „Sylwestra marzeń” organizowanego w Zakopanem. Wokalista zapewnia, że postara się nie zawieść producentów imprezy i swoich fanów.

Zespół Boys po raz pierwszy wystąpi na magicznym Sylwesterze z Dwójką w Zakopanem. Po raz pierwszy, ale jest cicha nadzieja, że nie po raz ostatni. Pięciu chłopaków wyjdzie na scenę i zrobi wszystko, abyście byli zadowoleni i to od nas będzie zależało, czy wy się będziecie dobrze bawili. Jeżeli będzie źle, nie ma problemu, piszcie, krytykujcie nas, uwielbiam konstruktywną krytykę – mówi agencji Newseria Marcin Miller, lider zespołu Boys.

Marcin Miller nie ukrywa, że lubi atmosferę imprez sylwestrowych i z dużą satysfakcją przyjmuje zaproszenia do udziału w takich koncertach. Jego żona natomiast lubi spędzać ten czas w domowym zaciszu.

Od iluś tam lat Sylwester jest koncertem i żona przyzwyczaiła się do tego, że męża nie ma w domu. Mam żonę bardzo wyrozumiałą, jesteśmy ze sobą już 28 lat, już nie liczę tych lat w szkole średniej. I teraz jest tak, że dzieci mam już duże, młodszy syn jest w Gdańsku, starszy syn ma już rodzinę, mieszka w Białymstoku, więc noc sylwestrową każdy spędza po swojemu, a moja żona tylko z kotem – mówi Marcin Miller.

Żona Millera nie towarzyszy mu na koncertach. Nie dała się również namówić na wyjazd do Zakopanego, bo zdaniem piosenkarza – unika zainteresowania mediów i źle czuje się w świetle jupiterów.

Moja żona, my jesteśmy jakby innym światem. Ja jestem muzykiem z wyboru, ale tych ścianek, autografów musiałem się uczyć. Pamiętam pierwsze moje wrażenia, nie potrafiłem się wysłowić, nie potrafiłem dobrać skarpet do garderoby, do butów, w ogóle koszmar, a moja żona powiedziała: kochanie, to jest twój świat, ścianki, autografy, rób swoje, ja ci nie będę przeszkadzała. Kiedyś jej proponowałem, żeby przyjechała – nie, to nie – mówi Marcin Miller.

Źródło: Newseria

_Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(67)
ka
4 lata temu
super zona
ak
4 lata temu
Fakt tyle lat ze sobą,a żona naprawde ladna
jo
4 lata temu
napisz prawdę-bo wy to nie wy,to ty i ona-po co dłużej kamuflowac,dzieci już nie ma z wami to jesteście z sobą dla kasy-czemu to ukrywac,widac po tobie że coś nie kaman-Marcin na pewno masz jakiś plan b na dalsze lata-musisz byc drugim po Zenku?
burakowa
4 lata temu
buraczek
gibi
4 lata temu
kto słucha tego pajaca chyba sami tacy pajace jak on
oko
4 lata temu
Nie każda kobieta ma parcie na szkło
gość
4 lata temu
JAKI TY BRZYDKI
z.2
4 lata temu
utylizacja.śmieci się utylizuje kochani.
adaś
4 lata temu
Mam nadzieję że zaśpiewają na żywo. Bo jak z dysku to ja tęż wystąpię w Zakopanym za rok. I oczywiście z nową choreografią,bo obecna jest już nudna.
Kasa, kasa i ...
4 lata temu
Lubi takie imprezy? Hmm raczej lubi przytulać dobrą kasę za takie imprezy.
psycholożka
4 lata temu
Facet wie, że nie ciągnie się drzewa do lasu drzewa. Żona się opatrzyła a nawalone wielbicielki są lepsze od żony śledzącej odwzajemnione umizgi obcych pań. huehuehue
musician
4 lata temu
A ten co śpiewa o "Zakopanym" (zapomniałem imienia) ciągnie wszędzie swoja żonę nawet na scenę. I co, można????? Można! :)
ass
4 lata temu
A ten kot ma na imię Zbyszek i jest sąsiadem.... :D
FACET
4 lata temu
Swój chłop normalny nie wygłupia się nie uderza mu woda sodowa do głowy sympatyczny miły inteligentny..........wiadomo z mazur
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić