Naukowcy przeanalizowali pęcherzyki powietrza w lodowcach. Badania rdzeni lodowych z Antarktydy i Grenlandii wykazały, że w ciągu 800 tys. lat poziom tlenu spadł o 0,7 proc. To nie jest wielka i gwałtowna zmiana, interesujące jest natomiast to, że jest trwała.
Zrobiliśmy te badania bardziej z ciekawości, niż z powodu jakichkolwiek oczekiwań. Okazuje się, że jest bardzo wyraźny trend spadkowy – powiedział jeden z badaczy Daniel Stolper.
*Niestety nie wiadomo, dlaczego tak się dzieje. *Zjawiska tego nie można wyjaśnić zanieczyszczeniem powietrza przez przemysł, ponieważ proces ubytku trwa zbyt długo. Jedną z hipotetycznych przyczyn jest erozja. Utleniające się skały, gleba i osady być może zmieniają poziom tlenu atmosferycznego.
Naukowcy uspokajają: nie ma dowodów na to, żeby zmiany wpłynęły na ziemski klimat. Stolper jednak ostrzega przed skutkami rewolucji przemysłowej, która zaczęła się 200 lat temu. Ten relatywnie krótki okres w dziejach Ziemi nie jest jeszcze widoczny w badaniach rdzeni lodowców.
Obecnie zużywamy tlen tysiąc razy szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. W bardzo krótkim czasie spalamy tony węgla. Przyspieszamy naturalne ziemskie procesy - mówi Stolper.
W ciągu pierwszych miliardów lat istnienia Ziemi w atmosferze tlenu nie było w ogóle. Naukowcy uważają, że jednokomórkowe organizmy zwane cyjanobakteriami ewoluowały i spowodowały gwałtowny wzrost poziomu tego pierwiastka. Obecnie tlen to około 21 proc. powietrza, którym oddychamy.
Autor: Olga Mazur
Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.