o2-logo
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • Quizy
Wróć na
Dagmara Smykla
|
aktualizacja

Niezwykła akcja ratunkowa. Ściągnęli ze szlaku 90-kilogramowego "górołaza"

6
Podziel się

Właściciel trzyletniego Floyda utknął ze swoim pupilem na szlaku górskim w Utah. Wyczerpany i ranny pies nie mógł się ruszyć, a było coraz ciemniej i zimniej. Na pomoc ruszyła grupa ratowników-wolontariuszy. To nasza #DziennaDawkaDobregoNewsa.

Mastiff tybetański Floyd utknął na szlaku górskim w Utah.
Mastiff tybetański Floyd utknął na szlaku górskim w Utah. (Facebook.com, Salt Lake County Sheriff's Search and Rescue)
bDnpJEsB

Grupa przyjaciół zgubiła się na szlaku Grandeur Peak. Kiedy z kilkugodzinnym opóźnieniem schodzili z gór, pies jednego z uczestników wyprawy zranił się w łapę. Wycieńczone i obolałe zwierzę odmówiło dalszej wędrówki, nie wiedząc, że do końca trasy zostały zaledwie dwa kilometry.

Psiak waży 90 kg, turyści byli bezradni. Członkowie wyprawy nie mogli ruszyć potężnego mastiffa z ziemi, więc wezwali na pomoc służby. Obawiali się jednak, że ratownicy nie zechcą przyjechać, słysząc, że poszkodowany ma cztery łapy.

Mój brat nie zamierzał go zostawić. Zapowiadał, że będzie z nim spał na szlaku - wspominała na Facebooku Amy Sandoval, siostra właściciela psa.

bDnpJEsD
Zobacz także: Zobacz też: Leżał przy drodze. Gdyby nie pomoc leśnika, czekałby go marny los

Zapadł już zmrok i robiło się coraz zimniej. Na szczęście ratownicy Salt Lake County Sheriff's Search and Rescue nie zawahali się ani chwili, kiedy usłyszeli, że Floyd jest mastiffem. Biuro szeryfa chwali entuzjazm swoich ludzi, którzy są wolontariuszami. Wezwano ich około 18:30 czasu lokalnego.

Był dobrym chłopcem i cieszył się z pomocy. Floyd, jego człowiek i wszyscy członkowie zespołu byli na dole około godziny 22:30 - relacjonują ratownicy.

bDnpJEsJ

Na niektórych odcinkach 90-kilogramowe zwierze niosło naraz pięć osób. Wolontariusze przypięli psiaka do noszy, a potem znieśli go po górskim szlaku. Wreszcie po czterech godzinach znaleźli się znowu na płaskim terenie. Członkowie pechowej wyprawy podziękowali za pomoc, a Floyd odpoczywa w swoim domu.

Podziel się dobrym newsem! Prześlij go nam przez dziejesie.wp.pl.

bDnpJEte
KOMENTARZE
(6)
ewa
rok temu
wszedzie sa dobrzy ludzie. niestety sa tez i podli, jak np u nas., gdzie morduje sie psy, koty, bociany, jeze.
grypajelitowa
rok temu
kocham zwierzęta, większość ludzi nie zasługuje na miłość
Gość
rok temu
Śliczny psiak, 90 kg to potężny chłopak ;D Fajnie czytać że ludzie pomagają i ratują zwierzaki oraz pomagają sobie wzajemnie. To znaczy że jeszcze są w nas jakieś resztki empatii i miłości oraz zrozumienia.
bDnpJEtf
01A
rok temu
Dlaczego o 80kilogramowym psie piszecie psiak?
Je
rok temu
Trzeba było dać mu szpryce z andrealią jak himalaistom
Najnowsze komentarze (6)
Je
rok temu
Trzeba było dać mu szpryce z andrealią jak himalaistom
Gość
rok temu
Śliczny psiak, 90 kg to potężny chłopak ;D Fajnie czytać że ludzie pomagają i ratują zwierzaki oraz pomagają sobie wzajemnie. To znaczy że jeszcze są w nas jakieś resztki empatii i miłości oraz zrozumienia.
01A
rok temu
Dlaczego o 80kilogramowym psie piszecie psiak?
inka
rok temu
trzeba mieć nie po kolei w głowie żeby ciagnąć psa w góry
grypajelitowa
rok temu
kocham zwierzęta, większość ludzi nie zasługuje na miłość
ewa
rok temu
wszedzie sa dobrzy ludzie. niestety sa tez i podli, jak np u nas., gdzie morduje sie psy, koty, bociany, jeze.
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić