Rosja. Statek nadał SOS. Norwegowie osłupieli, gdy dopłynęli

Rosyjski statek "Tor" nadał we wtorek sygnał "mayday" (SOS) w czasie sztormu u wybrzeży Norwegii. Na pokładzie lodołamacza przebywają 33 osoby. Norwegowie ruszyli na ratunek, ale niedługo później okazało się, że niepotrzebnie.

statek rosja norwegia
Źródło zdjęć: © Getty Images | Sergei Fadeichev\TASS

Norwegia wysłała swoje morskie służby na pomoc. Na ratunek rosyjskiemu lodołamaczowi ruszyły dwa holowniki i statek norweskiej straży wybrzeża.

W chwili nadania sygnału "mayday" jednostka z Rosji znajdowała się u wybrzeży Norwegii. Lodołamacz płynął ok. 22 km od miasta Aalesund.

Norweskie holowniki krążyły wokół lodołamacza. Nie zarządzono jednak ewakuacji załogi rosyjskiego statku. Żadnej z 33 osób na pokładzie nic się nie stało.

Sygnał "mayday" wysłano przez pomyłkę. Jak poinformowała agencja TASS, rosyjski lodołamacz nadał sygnał przez przypadek. Rosjanie wyjaśniają, że w trakcie sztormu część sprzętu na statku została pozbawiona prądu. Gdy podłączono ją z powrotem, wysłany został fałszywy alarm.

Zobacz też: To był moment. Statek płonął jak pochodnia

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie