Oficer z Pittsburgha zastrzelił nastolatka. 90 minut wcześniej rozpoczął służbę w policji

17-latek uciekał przed funkcjonariuszami z Pittsburgha. Nowo zaprzysiężony oficer strzelił do chłopaka. Obrażenia okazały się śmiertelne.

Obraz
Źródło zdjęć: © Youtube.com | cbs

Raniony Antwon Rose trafił do szpitala, gdzie później zmarł. Policjant, który postrzelił nieuzbrojonego czarnoskórego nastolatka w plecy, został zaprzysiężony do służby półtorej godziny wcześniej - podaje BBC News. To był jego pierwszy patrol.

20-letni oficer został wysłany na przymusowy urlop. Policja rozpoczęła wewnętrzne dochodzenie w sprawie śmiertelnego postrzału chłopaka. Zgon 17-latka wywołał protesty we wschodniej części Pittsburgha, gdzie rozegrały się dramatyczne sceny.

Funkcjonariusze chcieli zatrzymać Rose'a w związku ze strzelaniną. Doszło do niej we wtorek w okolicy, a chłopak był pasażerem w samochodzie, którego opis pasował do poszukiwanego auta.

Po zatrzymaniu samochodu, oficerowie kazali wysiąść kierowcy. Wtedy Antwon Rose i jeszcze jeden młody mężczyzna wystrzelili z auta jak z procy i zaczęli uciekać. Młody policjant nie zastanawiał się długo, tylko wyciągnął broń i strzelił w stronę uciekinierów. Jeden z nich w konsekwencji zginął. Kierowcę po przesłuchaniu policjanci zwolnili.

Obraz
© Facebook.com

Nie pierwszy raz czarnoskóry nastolatek ginie od policyjnych kul w USA. Podobne przypadki zdarzają się co jakiś czas, wywołując gwałtowne prostesty społeczności Afroamerykanów, którzy oskarżają, iż funkcjonariusze są uprzedzeni rasowo. Wielka fala demonstracji przemieniła się w zamieszki w 2014 roku, po śmierci 18-letniego Michaela Browna w St. Louis.

Zobacz także: Seksualna napaść w Gdańsku. Pokazują twarz agresora

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie