Na mapach pojawił się ciemny kolor. Synoptycy mówią, co to znaczy

Prognozy zapowiadają szybki powrót upału do Polski. Jak informuje serwis Twoja Pogoda, od niedzieli przy zachodniej granicy temperatura może dojść do 30 stopni.

Wrócą upałyWrócą upały
Źródło zdjęć: © wxcharts.com
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Już 12.07 na zachodzie Polski termometry mogą pokazać 30 stopni w cieniu.
  • W drugiej połowie tygodnia na zachodzie kraju prognozowane jest od 30 do 35 stopni, a lokalnie więcej.
  • Kulminacja fali gorąca ma przypaść na weekend 18-19.07, gdy miejscami możliwe będzie nawet 38 stopni.

Po chłodniejszym okresie układ na mapach temperatury ma się szybko odwrócić. Według doniesień serwisu Twoja Pogoda fioletowe pola chłodu ustąpią czarnej strefie, która ma oznaczać napływ bardzo gorącego powietrza. Pierwszy wyraźny sygnał tej zmiany pojawi się niebawem już przy zachodniej granicy Polski.

W niedzielę 12 lipca w miejscowościach położonych przy granicy z Niemcami temperatura może sięgnąć 30 stopni w cieniu. W poniedziałek taki poziom ma objąć zachodnie województwa, a we wtorek 14 lipca także część centrum kraju. Początek tygodnia ma być jeszcze łagodniejszą fazą ocieplenia, zwykle z wartościami od 30 do 32 st. C.

Załamanie pogody nad Bałtykiem. Oto efekt

Druga połowa tygodnia ma przynieść wyraźne nasilenie gorąca. Portal Twoja Pogoda wskazuje, że właśnie wtedy nad Polskę zacznie napływać najcieplejszy strumień masy zwrotnikowej, dlatego w czwartek 16.07 w zachodniej połowie kraju prognozowane jest od 30 do 35 st. C. Dzień później przy zachodniej granicy lokalnie temperatura może już przekroczyć 35 st. C.

Najwyższe temperatury w weekend

Kulminacja tej fali ma przypaść na weekend 18-19 lipca W sobotę w wielu regionach przewidywane są wartości od 32 do 35 st. C, a miejscami na południu, zachodzie i w centrum nawet od 35 do 38 st. C w cieniu. Według prognozy mogą to być jedne z najwyższych temperatur, jakie kiedykolwiek zmierzono.

W niedzielę 19 lipca sytuacja zmieni się na zachodzie kraju. Tam upał ma osłabnąć za sprawą opadów i burz, miejscami gwałtownych, a najgorętsza strefa przesunie się nad wschodnią połowę Polski. Na wschodzie termometry mają pokazać od 32 do 35 st. C, a lokalnie jeszcze więcej. Na początku kolejnego tygodnia nadal możliwe będzie ok. 30-32 st. C.

Upał także w prognozach IMGW

Także prognozy IMGW wskazują, że nad Polskę nadciąga kolejna fala upałów. Widać w nich wyraźne ocieplenie, które z dnia na dzień będzie obejmować coraz większy obszar kraju. Już w piątek (17 lipca) na zachodzie i południowym zachodzie termometry pokażą od 30 do 33 st. C, podczas gdy na wschodzie będzie jeszcze przeważnie od 26 do 29 st. C.

Kulminacja gorącej fali przypadnie na sobotę (18 lipca). W wielu regionach zachodniej, południowej i centralnej Polski temperatura przekroczy 30 st. C, a lokalnie na południu może sięgnąć nawet 34 st. C. Najchłodniej pozostanie jedynie nad morzem, gdzie wpływ Bałtyku ograniczy wzrost temperatury.

Prognoza IMGW
Prognoza IMGW © IMGW

Niedziela (19 lipca) przyniesie wyraźny podział kraju. Do zachodnich województw zacznie napływać chłodniejsze powietrze, dlatego tam temperatura spadnie do 23-28 st. C. Tymczasem na wschodzie nadal utrzyma się gorąco, choć upał będzie stopniowo ustępował.

Na początku kolejnego tygodnia gorące powietrze ponownie zacznie wkraczać od zachodu. W poniedziałek (20 lipca) na zachodzie i południowym zachodzie prognozowane jest około 30 st. C, podczas gdy w pozostałych regionach termometry pokażą przeważnie od 25 do 28 st. C.

Wybrane dla Ciebie