Polskie czereśnie to dla wielu synonim lata. Choć sezon na te owoce jest stosunkowo krótki, Polacy chętnie sięgają po krajowe zbiory, doceniając ich smak i wspierając lokalną gospodarkę. Mimo to w szczycie sezonu w popularnych dyskontach takich jak Biedronka obok polskich owoców regularnie pojawiają się te importowane np. z Grecji i Turcji.
Czy naprawdę, kiedy mamy szczyt sezonu na polskie czereśnie w Biedronce muszą być sprzedawane zagraniczne owoce? - pyta czytelnik o2.pl, który przesłał nam zdjęcie tureckich czereśni sprzedawanych w dyskoncie.
Zapytaliśmy o tę kwestię sieć Biedronka. Przedstawiciel sieci w przesłanym nam stanowisku zapewnia, że to polscy producenci są dla nich zawsze "naturalnym pierwszym wyborem". Promowanie rodzimych produktów ma być jednym z kluczowych filarów działalności firmy. Diabeł tkwi jednak w szczegółach, a dokładniej – w skali zapotrzebowania.
Nagranie z Lidla. Kraj pochodzenia: Hiszpania. Aż chwycił za telefon
– Produkty importowane pojawiają się w sprzedaży w sytuacjach, gdy dany produkt nie jest dostępny na rynku krajowym lub gdy popyt klientów przewyższa podaż pochodzącą od polskich producentów. Przy skali zapotrzebowania sieci Biedronka, nawet w okresie sezonu, zdarzają się sytuacje, w których oferta produktów krajowych jest uzupełniana produktami importowanymi, aby zapewnić klientom stały dostęp do świeżych owoców i warzyw – tłumaczy Konrad Reps, starszy menedżer kategorii produktów świeżych w sieci Biedronka.
Jednocześnie, jak podkreśla Reps, kraj pochodzenia owoców jest zawsze wyraźnie oznaczony na wywieszkach cenowych, co pozwala klientom na podjęcie samodzielnej decyzji przy sklepowych skrzynkach.
Ponadto przedstawiciel sieci dodaje, że od trzech lat Biedronka realizuje specjalny program, który ma ułatwić polskim rolnikom wejście na półki jednego z największych detalistów w kraju.
– Od 2021 r. w Biedronce działa zespół Kupców Lokalnych, którego zadaniem jest nawiązywanie i rozwijanie współpracy z polskimi rolnikami oraz producentami. Obecnie współpracujemy z niemal 300 gospodarstwami - wskazuje Konrad Reps.
Przedstawiciel dyskontu podkreśla, że drzwi dla polskich producentów są stale otwarte. Każdy rolnik, który chciałby sprzedawać swoje plony w Biedronce, może zgłosić się bezpośrednio przez specjalny formularz rekrutacyjny dostępny na stronie internetowej sieci.