Influencerka nadawała z SOR-u. Oburzona. "Lekarze przechodzą obojętnie"

Kilkugodzinne oczekiwanie na pomoc z dzieckiem z podejrzeniem złamania wywołało ogromne emocje u influencerki MarivoIwony. Twórczyni opublikowała nagranie prosto z SOR-u i zapytała obserwatorów, czy wielogodzinne kolejki to dziś norma. – Naprawdę jestem przerażona – wyznaje w zamieszczonym na Facebooku wideo.

Influencerka spędziła kilka godzin z dzieckiem na SOR-zeInfluencerka spędziła kilka godzin z dzieckiem na SOR-ze
Źródło zdjęć: © Facebook, Pixabay | MarivoIwona
Danuta Pałęga

Twórczyni internetowa MarivoIwona, obserwowana przez około 455 tys. osób na Facebooku, opublikowała emocjonalne nagranie ze szpitalnego oddziału ratunkowego. Relacjonowała, że trafiła tam z synem Mikołajem z podejrzeniem złamania kości dłoni i po kilku godzinach oczekiwania nie kryła frustracji.

Co jest z tymi SOR-ami? W jakim my kraju żyjemy? (...) Jesteśmy tutaj już od ponad trzech godzin i kolejka praktycznie się nie rusza. (...) Nie wiem, o co chodzi. Gdzie jest tutaj problem? Czy problem jest w ludziach? Czy problem jest w systemie? Czy tak jest wszędzie? – mówi na nagraniu.
4h na SOR-ze i kolejka nic. (...) Dzieci siedzące na podłodze czekają już 5h ze złamanymi rękami, nogami, a lekarze przechodzą obojętnie. Jak żyć?! – po czasie dodaje kolejny wpis.

Influencerka przyznała, że obawiała się, iż pobyt w placówce medycznej potrwa nawet całą noc, co pokrzyżowałoby rodzinne plany wyjazdu na wakacje. Przed nami jest jeszcze długa kolejka i się nie zapowiada, nie wiem, 10, 11, godzin 12? Żeby ktoś obejrzał rękę dziecka. (...) Teraz spędzamy wakacje na SOR-ze – kwituje gorzko.

Dlaczego na SOR-ze trzeba czekać?

Długie oczekiwanie na szpitalnym oddziale ratunkowym nie zawsze oznacza, że personel przyjmuje pacjentów wyłącznie według kolejności zgłoszeń. W Polsce na SOR-ach obowiązuje system segregacji medycznej, czyli tzw. triaż. To właśnie on decyduje o tym, kto zostanie zbadany w pierwszej kolejności. Oznacza to, że osoba z pozornie późniejszym numerkiem może zostać przyjęta szybciej, jeśli jej stan zdrowia wymaga natychmiastowej interwencji.

Jak wygląda segregacja pacjentów?

Podczas triażu personel medyczny ocenia stan chorego i przypisuje go do jednej z pięciu kategorii oznaczonych kolorami:

  • czerwony – natychmiastowa pomoc,
  • pomarańczowy – pierwszy kontakt z lekarzem powinien nastąpić do 10 minut,
  • żółty – do 60 minut,
  • zielony – do 120 minut,
  • niebieski – do 240 minut.

W praktyce są to czasy docelowe dotyczące pierwszego kontaktu z lekarzem po zakończeniu triażu. Rzeczywisty czas pobytu na oddziale może być dłuższy, ponieważ obejmuje również diagnostykę, oczekiwanie na wyniki badań, konsultacje specjalistyczne czy decyzję o dalszym leczeniu.

Nie każdy pacjent trafia do lekarza od razu

Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że SOR jest przeznaczony przede wszystkim dla osób w stanie nagłego zagrożenia zdrowia lub życia. Jeżeli podczas triażu okaże się, że dolegliwości nie wymagają pilnej interwencji, pacjent może zostać skierowany do podstawowej opieki zdrowotnej albo nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej.

Sprawdzenie kolejki jest możliwe jeszcze przed wyjazdem

Od pewnego czasu pacjenci mogą sprawdzić przewidywany czas oczekiwania na większości szpitalnych oddziałów ratunkowych. Na portalu pacjent.gov.pl dostępna jest mapa SOR-ów z aktualizowanymi danymi dotyczącymi liczby oczekujących oraz prognozowanego czasu pierwszego kontaktu z lekarzem dla poszczególnych kategorii triażu. Warto jednak pamiętać, że są to wartości orientacyjne i mogą się dynamicznie zmieniać wraz z napływem pacjentów wymagających pilnej pomocy.

Wybrane dla Ciebie