Ostrzelano pomnik polskich dzieci w Nowej Zelandii. Jest reakcja ambasady RP 

Nieznani sprawcy ostrzelali z broni śrutowej tablicę informującą o znaczeniu pomnika polskich sierot w Pahiatua.

Obraz
Źródło zdjęć: © Facebook.com/Bush Telegraph Tararua

Po publikacji zdjęć przez lokalną prasę głos zabrała ambasada polska w Wellington. - Policja prowadzi postępowanie wyjaśniające, Ambasada RP pozostaje w kontakcie z MSZ NZ i władzami lokalnymi - donosi administrator profilu placówki na Twitterze. Nasi dyplomaci nazywają ten pomnik jednym z najważniejszych miejsc dla polskiej wspólnoty w Nowej Zelandii. Złapanie sprawcy może być trudne, bo w okolicy nie ma żadnych kamer. Uszkodzenia odkryto 29 marca.

Z przerażeniem dowiedzieliśmy się o ataku z użyciem broni palnej na tablicę obok pomnika w Pahiatua. Mamy nadzieję, że policja znajdzie osobę (osoby) odpowiedzialną za ten haniebny czyn a wyrządzone szkody zostaną naprawione - skomentował ambasador Zbigniew Gniatkowski.

Miejscowa prasa wskazuje, że koszt naprawy wyniesie ok. 2000 dolarów (5 tys. zł). - Sprawca dopuścił się bezsensownego ataku, który miał wymiar nie tylko fizyczny. To miejsce pamięci - donosi "Bush Telegraph Tararua". Po stalinowskiej "amnestii" wraz z armią Andersa uciekły z ZSRR polskie dzieci. Jako jeden z niewielu krajów, który zgodził się przyjąć wojenne sieroty zgłosiła się Nowa Zelandia. Jako jedyna zaoferowała pomoc bez żadnych warunków. W 1944 roku 733 polskich dzieci oraz 105 opiekujących się nimi dorosłych dotarło przez Indie do Pahiatua. Tam stworzono dla nich kampus, w którym przebywały do 15 kwietnia 1949 roku. Większość została w nowej ojczyźnie i stworzyła tam silną grupę polonijną.

Obraz
© Facebook.com/Bush Telegraph Tararua

Zobacz także: Naukowcy rozwiązali zagadkę starożytnej statui

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Niemcy walczą z rosnącymi cenami paliw. Tylko jedna podwyżka dziennie
Niemcy walczą z rosnącymi cenami paliw. Tylko jedna podwyżka dziennie
26 marca na Podhalu. Zaczęło się. "Zasypuje Zakopane"
26 marca na Podhalu. Zaczęło się. "Zasypuje Zakopane"
"To nie jest nasza wojna". Mocne słowa niemieckiego ministra obrony
"To nie jest nasza wojna". Mocne słowa niemieckiego ministra obrony
Mężczyzna zakażony ptasią grypą. Pierwszy taki przypadek w Europie
Mężczyzna zakażony ptasią grypą. Pierwszy taki przypadek w Europie
Zełenski dla "Le Monde": presja na Rosję jest niewystarczająca
Zełenski dla "Le Monde": presja na Rosję jest niewystarczająca
Pracuje w Biedronce. Nie wytrzymała. Klienci robią to nagminnie
Pracuje w Biedronce. Nie wytrzymała. Klienci robią to nagminnie
Nie żyje żerca Siemowit Zieliński. Miał 52 lata
Nie żyje żerca Siemowit Zieliński. Miał 52 lata
Straty na ponad 361 tys. zł. Wkrótce zapadnie wyrok
Straty na ponad 361 tys. zł. Wkrótce zapadnie wyrok
"Minęliśmy się w chmurach". Anita Włodarczyk pożegnała ojca
"Minęliśmy się w chmurach". Anita Włodarczyk pożegnała ojca
Nie żyje Michał Antol. Drużyna Marcovia Marki w żałobie
Nie żyje Michał Antol. Drużyna Marcovia Marki w żałobie
Tajemnicza śmierć 13-latka. OSP o Nikodemie. "Brał przykład z taty"
Tajemnicza śmierć 13-latka. OSP o Nikodemie. "Brał przykład z taty"
26 marca weszli do lasu. "Czerwone punkty" wśród pni. Są jadalne
26 marca weszli do lasu. "Czerwone punkty" wśród pni. Są jadalne