Policyjne małżeństwo uratowało rannego mężczyznę na Słowacji

W trakcie powrotu z urlopu białostoccy policjanci pomogli rannemu. Auto poszkodowanego spadło z wiaduktu. Teraz mężczyzna zawdzięcza parze Polaków życie. Groźna sytuacja rozegrała się za granicą. To nasza #DziennaDawkaDobregoNewsa.

Obraz
Źródło zdjęć: © Policja

W wyniku wypadku drogowego samochód, którym jechał mężczyzna, wypadł z wiaduktu i spadł z wysokości około 8 metrów. Do zdarzenia doszło ok. godz. 21 na Słowacji. Sytuację na miejscu zdarzenia opanowało białostockie małżeństwo policjantów mł. asp. Joanna Mancewicz i jej mąż asp. szt. Marek Mancewicz.

Para akurat wracała z urlopu, kiedy była świadkiem wypadku. Policjanci zobaczyli w dole leżące na dachu auto. Okazało się, że w środku znajduje się zakleszczony pasami bezpieczeństwa i ranny kierowca.

Obraz
© Policja

Funkcjonariusze od razu rozcięli pas i wyciągnęli poszkodowanego z pojazdu. Policjantka ułożyła mężczyznę w bezpiecznej pozycji i monitorowała jego funkcje życiowe do czasu przyjazdu pogotowia.

Zobacz także: Film ze sklepu. Śląskie: policja z Cieszyna szuka mężczyzny

Obecnie stan zdrowia poszkodowanego nie jest znany. Nie ulega jednak wątpliwości, że parze policjantów może on zawdzięczać życie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie