Chcecie lepiej płatnej pracy w Polsce? Zacznijcie myśleć, komu jako konsumenci wpłacacie swoje pieniądze - mówił w natemat.pl, Jakub Lipiński, współtwórca aplikacji.
*Aplikację udostępniono 11 listopada. *To data symboliczna. Jak twierdzi jeden z twórców Poli Jakub Lipiński, dzięki niej będzie można wspierać polskich producentów, a nawet przyczynić się do rozwoju polskiej gospodarki i tworzenia miejsc pracy.
Równie dobrze Niemiec czy Francuz mogą zainstalować Polę na swoim smartfonie i świadomie pomijać polskie produkty, wybierając własne narodowe marki - mówił Jakub Lipiński, pytany o to, czy nie boi się, że jego aplikacja uderzy w zagraniczne koncerny.
W pierwszych dwóch tygodniach po premierze aplikację pobrało 24 tys. osób. W tym samym czasie zeskanowano ponad 60 tys. produktów. To bardzo dużo. Szczególnie, że aplikacja nie doczekała się wielkiej kampanii reklamowej, a jej premiera odbyła się bez większego rozgłosu.
Aplikacja jest darmowa. Można ją pobrać na smartfona z systemem Android, Apple iOS, a także Windows Mobile. Pracujący przy projekcie robili to w czasie wolnym i nie liczą, że dzięki Poli zarobią fortunę. Chodzi im głównie o informowanie polskich konsumentów. W uzupełnianiu danych pomagają społeczności: Koduj dla Polski, Klub Jagielloński, a także Instytutu Logistyki i Magazynowania Politechniki Warszawskiej.