Pożar obozu imigrantów we francuskim Calais ugaszony

Polski dziennikarz Tomasz Sekielski doniósł, że w Calais płonie część Dżungli - nielegalnego obozu dla imigrantów. Przez długi czas w sieci spekulowano, czy informacje są prawdziwe.

Obóz we francuskim Calais
Źródło zdjęć: © twitter/Tomasz Sekielski

*W końcu zostały oficjalnie potwierdzone. * Pożar w Calais na północnym wybrzeżu Francji wybuchł około godziny 1 polskiego czasu. O jego ugaszeniu poinformowały zagraniczne media:

*Przebywało tam kilka tysięcy imigrantów. *Nikt nie ucierpiał.

Nie wiadomo czy pożar Dżungli to celowe podpalenie. Warunki bezpieczeństwa w obozie są tragiczne" - pisał na Twitterze Siekielski i publikował zdjęcia płonących zabudowań.

Dziennikarz przekonywał, że jego doniesienia są prawdziwe. Wątpliwości pojawiły się ze względu na to, że o pożarze w tym miejscu słyszano już przed kilkoma dniami. Sekielski przekonywał jednak, że wówczas płonął jeden z kościołów, wybudowanych na terenie tego nielegalnego obozu dla uchodźców, zwanego "dżunglą".

Na Twitterze trwała dezorientacja. Niektórzy twierdzili, że pożar nie jest przypadkowy. - To zemsta za ataki islamistów w Paryżu - przekonywali.

Wybrane dla Ciebie