Poznaniaków straszy monotlenek diwodoru

Spryt i poczucie humoru w jednym. Dominikanie z Poznania znaleźli skuteczny sposób na zniechęcenie właścicieli psów do trawnika znajdującego się przed kościołem.

Obraz
Źródło zdjęć: © twitter.com
Dagmara Smykla-Jakubiak

Substancja chemiczna przeraża okolicznych mieszkańców. Na trawniku przed kościołem Dominikanów w Poznaniu rozpyla się monotlenek diwodoru. Tabliczka z groźnie brzmiącą substancją ma udowodnione działanie odstraszające.

Dzięki niej właściciele czworonogów trzymają się z daleka. Wcześniej trawnik był miejscem wyprowadzania okolicznych psów - informuje "Gazeta Wyborcza".

Na pomysł wpadł jeden z zakonników. Brat Szymon Biernat zainspirował się podobną tabliczką, którą zobaczył na jednym z osiedli w Gdyni.

Co się kryje za tajemniczą nazwą? W rozmowie z dziennikarzem przechodnie przyznają, że nie wiedzą, czym jest monotlenek diwodoru, ale nazwa brzmi groźnie.

Monotlenek diwodoru to nazwa chemiczna wody. Większość osób nie ma pojęcia o chemii. Im bardziej skomplikowana nazwa, tym bardziej ludzie są przerażeni – tłumaczy dr Grzegorz Krzyśko z Wydziału Chemii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zobacz także: Walka z wielką rybą

Wybrane dla Ciebie