REKLAMA
Odświeżone 6 godzin temu
Twoje konto
Pogoda
Radio
Quizy
0
graczy online
Graj teraz!
REKLAMA
Barbara Jaros03.09.18 (11:47)

Rodzicom uczniów w Chinach puściły nerwy. Gwałtowny atak na władze i policję

Zamieszki wybuchły w Lijiang w południowych Chinach. Zaatakowano siedzibę lokalnych władz w prowincji Hunan. Ucierpiało 30 funkcjonariuszy, uszkodzony zostały też komisariat i policyjne samochody.
AsieNews / Twitter

Na ulice miasta wyszło ponad 600 rozwścieczonych rodziców. Protest wybuchł po tym, jak lokalne władze ogłosiły, że prawie 10 tys. dzieci z Lijiang zostanie odesłanych do odległych i drogich szkół po to, by liczba uczniów w klasach nie przekraczała 66.

Policja została obrzucona butelkami z wodą, cegłami i petardami. Upublicznione w mediach społecznościowych nagranie ukazujące zamieszki zostało szybko zablokowane przez cenzorów rządowych. Aresztowano 46 protestujących, jednak gdy incydent przyciągnął uwagę obywateli, 41 z nich zwolniono - podaje "The Sydney Morning Herald".

REKLAMA

Lokalne media donoszą, że dzieci zostaną przeniesione do wiejskich szkół. Nowe przepisy nie pozwalają bowiem na to, by jedna klasa liczyła ponad 66 uczniów. Rodzice twierdzą jednak, że placówki, do których odesłano ich dzieci, są w trakcie remontu i unosi się w nich fetor chemicznych wyziewów.

Rząd prowincji Junnan nakazał kuratorium zająć się sprawą. Urzędnicy przykazali, by lokalne władze "wysłuchały racjonalnych żądań rodziców niektórych uczniów i przestudiowały możliwe rozwiązania".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zobacz też: "Dzieci pracują ciężej niż dorośli". Mocne słowa o reformie edukacji

0
0
0
0
0
0
PODZIEL SIĘ
TWEETNIJ
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Komentarze
REKLAMA
REKLAMA
Zamknij