Samochód wjechał w świętujący tłum. Kierowcę zaatakowano nożem

We Włoszech rozpędzony samochód wpadł na uczestników plenerowej imprezy. Rozwścieczeni ludzie rzucili się na sprawcę wypadku. Chcieli go zlinczować.

Obraz
Źródło zdjęć: © twitter.com | mario mossa

Miejscowy weterynarz wjechał w bawiącą się grupę osób w Nule w Sardynii. 32 osoby ranne w wypadku zostały przewiezione do okolicznych szpitali - podaje włoski serwis SardegnaLive.net. Stan wszystkich jest stabilny. Wśród poszkodowanych jest 10-latek oraz 11-miesięczne dziecko, które w momencie kolizji było w ramionach ojca.

W Nule odbywał się festyn z okazji parafialnego odpustu. Fiat Panda prowadzony przez 43-latka wjechał na plac w trakcie koncertu, gdy ludzie byli zgromadzeni pod sceną oraz przy stoiskach gastronomicznych. Pojazd zatrzymał się dopiero po ok. 15 metrach. Najbliżej stojące osoby weszły do samochodu z zamiarem pobicia mężczyzny. Ktoś ugodził go nożem. Ranny kierowca trafił do szpitala.

Okoliczności wypadku nie są znane. Lokalne władze nie mówią na razie o zamachu lub pobudkach terrorystycznych. Nie wiadomo też, czy kierowca zasłabł lub był pod wpływem środków odurzajacych. W mediach pojawiła się za to krytyka skierowana do służb mundurowych dotycząca złego zabezpieczenia imprezy.

Autor: Mateusz Kijek

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie