Samolot nie zdążył wystartować. Wezwali policję do pasażerów

Dwóch mężczyzn awanturowało się w czasie startowania samolotu na lotnisku w Manchesterze. Byli na tyle agresywni, że pilot przerwał manewr w ostatniej chwili. Zawrócił maszynę i oddał ich w ręce policji.

Samolot nie zdążył nawet wystartować, kiedy dwóch mężczyzn zaczęło awanturować się na pokładzie.
Źródło zdjęć: © twitter.com
Dagmara Smykla-Jakubiak

Awantura zaczęła się zaraz po wejściu na pokład. Dwóch mężczyzn kłóciło się w samolocie linii easyJet na lotnisku w Manchesterze. Na początku współpasażerom wydawało się, że sprzeczka zaraz się zakończy. Jednak mężczyźni byli coraz agresywniejsi, także wobec personelu, który próbował ich uspokoić.

Pilot przerwał kołowanie w ostatniej chwili. Pracownicy easyJet stwierdzili, że podróż z agresywnymi mężczyznami będzie niebezpieczna dla wszystkich obecnych na pokładzie. Pilot poinformował pasażerów o zmianie planów i zawrócił maszynę.

Chociaż takie incydenty są rzadkie, traktujemy je bardzo poważnie, nie tolerujemy obraźliwych i groźnych zachowań na pokładzie - podkreśla rzecznik linii easyJet.

Zobacz też: X-37B wrócił na Ziemię. Amerykańskie wojsko ucina dyskusje

Na pokład wezwano uzbrojonych policjantów. Funkcjonariusze wyprowadzili dwóch sprawców całego zamieszania z samolotu. Inni pasażerowie myśleli, że wreszcie będą mogli odetchnąć i lecieć do Amsterdamu, jednak srodze się zawiedli.

Sprawa była na tyle poważna, że wszyscy musieli opuścić pokład. Na czas badania incydentu pasażerowie czekali w terminalu. Agresywni mężczyźni opuścili lotnisko w towarzystwie policji. Nie wiadomo, czy usłyszą zarzuty za awanturowanie się na pokładzie - informuje "Daily Mail". Po 2,5 godzinie opóźnienia samolot wreszcie wystartował i szczęśliwie dotarł do Amsterdamu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie