Śląskie. Wisła: wyścig na porodówkę w Cieszynie. Szczęśliwy finał

Trasa Wisła - Cieszyn (woj. śląskie) nie jest łatwa do pokonania. Przekonała się o tym rodząca kobieta i jej mąż, którzy chcieli jak najszybciej dostać się na porodówkę. Mieszkańcy Wisły utknęli w korku w drodze do Cieszyna. Rodzącej kobiecie pomogli policjanci z woj. śląskiego. To nasza #DziennaDawkaDobregoNewsa.

Obraz
Źródło zdjęć: © iStock.com | Kwangmoozaa
Radosław Opas

Do policjantów w Wiśle zgłosił się mąż. Mieszkaniec Istebnej (woj. śląskie) zadzwonił do dyżurnego policji w Wiśle i przekazał, że wszystkie załogi karetek są akurat niedostępne. Mężczyzna wraz z rodzącą żoną stał w tym czasie samochodem w korku, jaki utworzył się na wiślańskiej Oazie.

Mieszkaniec Istebnej najpierw skontaktował się z pogotowiem ratunkowym, lecz wszystkie załogi w tym czasie były zajęte. W związku z tym, postanowił sam przewieźć żonę do szpitala w Cieszynie – informują funkcjonariusze ze śląskiej policji.

Policjanci natychmiast ruszyli z pomocą. Potrzebującej pilnie transportu do szpitala rodzinie pomogli mundurowi z komisariatu w Ustroniu, którzy przyjechali na miejsce natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia. Zabrali kobietę do swojego radiowozu i z włączonym sygnałem przewieźli ją na porodówkę w Cieszynie.

Stróże prawa pomogli rodzącej kobiecie i przewieźli ją na sygnałach do szpitala w Cieszynie. Na szczęście zdążyli na czas i przyszłą mamą zajęli się lekarze.

Zobacz także: Zatrzymali auto do kontroli. Okazało się, że jedzie nim rodząca kobieta

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie