- Przyszło nam doświadczyć najbardziej niezwykłego okresu w historii pomiarów instrumentalnych. Niezwykle ciepłe miesiące, do sierpnia włącznie, spowodowały, że rok 2018 zamiast być wyraźnie chłodniejszym, ślizga się obecnie na granicy rekordu ciepła - oceniają autorzy bloga. Podają przy tym dwa wyjaśnienia, albo tak ciepła pogoda jest zdarzeniem losowym i reszta miesięcy do wiosny 2020 r. będzie raczej w pobliżu normy (z nieco chłodniejszym od niej rokiem 2019), albo okres chłodny został już zamknięty.