Tragiczny pożar lasu w Chinach. Nie żyje 19 osób

W pożarze lasu w prowincji Syczuan w Chinach zginęło 19 osób. Większość z nich to strażacy, którzy próbowali ugasić płomienie. Ewakuowane są pobliskie miejscowości. Łącznie w akcji ratunkowej bierze udział ponad tysiąc osób.

Obraz
Źródło zdjęć: © East News | Xinhua News/East News
Aldona Brauła

W pożarze chińskich lasów w prowincji Syczuan zginęło 19 osób. Jedna z ofiar to przewodnik, pozostali to strażacy biorący udział w akcji. Na miejsce zostały wysłane posiłki, zalecono ewakuację okolicznych miejscowości.

Okoliczności wybuchu pożaru nie są jasne. Płomienie miały się pojawić na jednej z farm w poniedziałek po południu. Ogień, z powodu silnego wiatru, szybko przeniósł się na pobliskie drzewa. Doniesienia te nie są oficjalnie potwierdzone.

Akcja gaszenia pożaru jest wyjątkowo trudna. Pali się las na górzystym i nierównym terenie. Niektóre miejsca są niedostępne.

Zobacz także: Koronawirus w Polsce. Paweł Mucha: otwieramy most powietrzny z Chinami

Do pomocy wysłano 300 profesjonalnych strażaków. Przyłączyło się także około 700 ochotników, którzy wspierają głównie ewakuację mieszkańców. Do miasta Xichang znajdującego się w pobliżu palącego się lasu wysłano kolejnych 800 strażaków.

Sytuację regularnie monitorują drony. Prawie rok temu na tym samym obszarze, doszło do podobno zdarzenia. Wtedy w wyniku pożaru lasu zginęło 30 osób.

Chiny są jednym z państw, w którym, w ostatnich latach, zaobserwowaną zwiększoną liczbę pożarów. Spowodowane jest to zmianami klimatu i coraz bardziej niszczycielską działalności ludzi, którzy wkraczają na dzikie niegdyś obszary.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Wybrane dla Ciebie