Władze Tajlandii nie dopuszczają rodziców do uratowanych nastolatków

Czterech nastolatków przeszło wstępne badania w szpitalu oddalonym o 70 kilometrów od jaskini, w której spędzili kilkanaście dni. Mimo że byli wolni już w niedzielę, do tej pory rodzice nie mogli się z nimi zobaczyć.

Obraz
Źródło zdjęć: © PAP/EPA | PONGMANAT TASIRI

Chłopcy są w dobrej kondycji - powiedział minister zdrowia Tajlandii, Piyasakol Sakolsatayadorn, którego słowa przekazuje Thai News Agency. - Są tylko bardzo głodni - dodaje agencja AP.

To dopiero wstępna ocena stanu zdrowia młodych piłkarzy. Czekają ich szczegółowe badania, łącznie z takimi, które mają wykryć ewentualne zakażenia bakteriami w jaskini Tham Luang. Specjaliści dokładnie sprawdzą w laboratorium próbki pobrane od uratowanych. Taką samą procedurę przewidziano dla pozostałych 8 nastolatków i ich trenera, kiedy już wszyscy będą uwolnieni.

Chłopcy przebywają w sterylnych pomieszczeniach szpitala - podaje serwis Bernama. Każdy z czterech młodych piłkarzy jest w osobnym pokoju. Rodziny nastolatków nie zostały dopuszczone bezpośrednio do dzieci. Póki co nie mogą mieć z nimi kontaktu fizycznego - potwierdza agencja AP, której krótką depeszę cytuje ABC News.

Obraz
© PAP/EPA | PONGMANAT TASIRI

Nastolatkowie zostali uratowani z jaskini Tham Luang w niedzielę. Byli pierwszymi młodymi piłkarzami wyprowadzonymi z odosobnienia, w którym spędzili dwa tygodnie. Akcja ratunkowa jest niezwykle trudna, bo droga do wyjścia z zalanej jaskini prowadzi w dużej części pod wodą. Po wyjściu z jaskini chłopcy zostali przewiezieni ambulansem na lądowisko, a stamtąd śmigłowcem do szpitala Chiangrai Prachanukroh.

Obraz
© PAP/EPA | RUNGROJ YONGRIT

W jaskini na północy Tajlandii wznowiono akcję wyprowadzania dzieci. Została ona zawieszona w niedzielę wieczorem, bo ratownikom zabrakło tlenu. Wśród nurków wyprowadzających nastolatków z jaskini są tajscy komandosi i wiele ekip z zagranicy. Chłopcy zostali odnalezieni przez Brytyjczyków 10 dni po tym, jak młodzi piłkarze wraz z trenerem zostali uwięzieni.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Co kot "czyta" z człowieka? Behawiorystka wyjaśnia
Co kot "czyta" z człowieka? Behawiorystka wyjaśnia
Australijki wywiezione z obozu w Syrii. Rząd zapowiada rozliczenia
Australijki wywiezione z obozu w Syrii. Rząd zapowiada rozliczenia
Wpadł na stacji. Będzie deportowany z Polski
Wpadł na stacji. Będzie deportowany z Polski
Rio de Janeiro: trzy dni zabawy i setki aresztowań. Policja wzmacnia siły
Rio de Janeiro: trzy dni zabawy i setki aresztowań. Policja wzmacnia siły
Wyniki Lotto 16.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 16.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Polka w kadrze Australii na igrzyskach. "Może nie mam polskiego orła na piersi"
Polka w kadrze Australii na igrzyskach. "Może nie mam polskiego orła na piersi"
Warszawa. Wandale zniszczyli pociąg metra. Wszystko się nagrało
Warszawa. Wandale zniszczyli pociąg metra. Wszystko się nagrało
Historyczne znalezisko w Australii. Znalazł monetę z XIX wieku
Historyczne znalezisko w Australii. Znalazł monetę z XIX wieku
Zaginęła Patrycja. Ruszyły poszukiwania 12-latki
Zaginęła Patrycja. Ruszyły poszukiwania 12-latki
Leśnicy pokazali takie zdjęcie. Internauci grzmią: "dobry znak"
Leśnicy pokazali takie zdjęcie. Internauci grzmią: "dobry znak"
Nie żyje najstarszy strażak OSP. Miał 101 lat
Nie żyje najstarszy strażak OSP. Miał 101 lat
Pomagała w przeprowadzce. Nagle zajrzała do kieszeni
Pomagała w przeprowadzce. Nagle zajrzała do kieszeni