Wypadek prezydenckiej limuzyny. Zawinił przedmiot na drodze?

Opona w BMW Andrzeja Dudy pękła, ponieważ auto najechało na przedmiot leżący na drodze. To opinia biegłych, którą Prokuratura Okręgowa w Opolu ujawniła w toku śledztwa.

Obraz
Źródło zdjęć: © PAP/Jacek Turczyk

Prokuratura otrzymała opinie sporządzone przez biegłych ze specjalności mechanoskopii i zakresu badań wypadków drogowych.

Wypadek prezydenckiej limuzyny polegał na najechaniu samochodu BMW na leżący na jezdni przedmiot, w wyniku czego, doszło do przebicia opony prawego tylnego koła i spadku ciśnienia powietrza w oponie. To skutkowało utratą stateczności kierunkowej samochodu, zarzuceniem pojazdu i przemieszczeniem na prawe pobocze jezdni - podaje prokuratura w komunikacie.

Biegli na podstawie zniszczeń opony ocenili także, jaki obiekt mógł leżeć na drodze.

We fragmencie czoła zniszczonej opony nastąpiło rozdzielenie materiału, które powstało w wyniku penetracji od zewnątrz do wnętrza opony płaskiego przedmiotu o nieregularnych krawędziach, szerokości ok. 10 mm.

Przebicie czoła opony w trakcie jazdy pojazdu doprowadziło do oddzielenia czoła bieżnika od opony i w efekcie do jej rozerwania – informuje prokuratura.

Do incydentu doszło 4 marca na autostradzie A4. W aucie wiozącym prezydenta pękła opona, limuzyna wypadła z trasy. Nikomu nic się nie stało.

Nie przegap:

Wybrane dla Ciebie