Żydowska sekta porwała dwoje dzieci. Aresztowania w Nowym Jorku

Cztery osoby trafiły za kraty w związku z porwaniem rodzeństwa z miejscowości Woodridge niedaleko Nowego Jorku. Matka dzieci uciekła z nimi z sekty kilka tygodni wcześniej.

Obraz
Źródło zdjęć: © iStock.com | Benjamin Whitehead

Trzy osoby zostały wydane USA przez Meksyk w czwartek. Przedstawiciele ultrakonserwatywnej grupy Lev Tahor zostali aresztowani natychmiast po przewiezieniu ich do Stanów Zjednoczonych. Nachman Helbrans, Mayer Rosner i Jacob Rosner odpowiedzą za uprowadzenie 12-letniego chłopca i 14-letniej dziewczynki.

Czwarty mężczyzna, Aron Rosner, wpadł w ręce FBI na nowojorskim Brooklynie. Jemu dodatkowo zarzuca się finansowe wsparcie dla porywaczy - informuje BBC News.

Członkowie sekty uprowadzili dzieci 8 grudnia. Przewieźli je na małe lotnisko niedaleko miasta Scranton w Pensylwanii. Stamtąd rodzeństwo zostało przewiezione do Meksyku. Miejscem docelowym miała być Gwatemala, gdzie sekta ma swoją siedzibę.

Jednak w Meksyku porywacze zostali zatrzymani, a dzieci uwolnione. Przy operacji współpracowały ze sobą FBI i Interpol. Porwanych odnaleziono podczas nocnych nalotów na nieruchomości należące do sekty na terenie Meksyku.

Matką dzieci jest córką założyciela sekty, która uciekła z niej 6 tygodni wcześniej. Powiedziała, że grupa stała się znacznie radykalniejsza po przejęciu przywództwa przez jej brata. Jedną z zasad panujących w Lev Tahor jest nakaz całkowitego zasłonięcia kobiecego ciała. Kobiety muszą chodzić w czarnych tunikach sięgających od stóp do głów.

Wszystkim aresztowanym grozi kara dożywotniego więzienia. Należą oni do przywódców grupy. Lev Tahora założył Szlomo Helbrans, który zmarł w 2017 roku. Teraz na czele sekty stoi Nachman Helbrans.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie