16-latka sprzedawała wiśnie z sadu dziadka. Jest wyrok

Marysia z Lubna koło Wałcza (woj. zachodniopomorskie) sprzedawała latem wiśnie, jakie zebrała w sadzie swego dziadka. Jej celem było zarobić sobie na szkolną wycieczkę. Niestety, na drodze zaradnej 16-latki stanęły pewnego dnia sanepid z policją. Ojciec dziewczynki trafił do sądu. Wiemy już, jaką decyzję podjął wymiar sprawiedliwości. Jest finał sprawy.

Zdjęcie ilustracyjne. Zdjęcie ilustracyjne.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Marysia miała dobre intencje i zapał. Pomimo młodego wieku, chciała wykazać się pracowitością i zaradnością. Postanowiła samodzielnie zarobić sobie na szkolną wycieczkę. Zebrała owoce w sadzie dziadka, a następnie stworzyła stoisko przed jego sklepem we wsi Lubno.

Tam właśnie, na parkingu, sprzedawała wspomniane owoce. Niestety, ściągnęło to lawinę kłopotów na jej rodzinę. Pewnego dnia 16-latkę odwiedziły pracownice sanepidu w towarzystwie policji. Zarzuciły, że dziewczynka nie ma książeczki zdrowia dla celów sanitarno-epidemiologicznych.

W związku z tym na ojca Marysi - Piotra Szczepaniaka - nałożono mandat w kwocie 100 zł. Mężczyzna zdecydowanie odmówił jednak jego przyjęcia. Z tego powodu sprawa znalazła swój finał w sądzie rejonowym w Wałczu. W piątek 27 października 2023 roku zapadła decyzja wymiaru sprawiedliwości.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Drożyzna w sklepach. Za które owoce zapłacimy więcej?

16-latka sprzedawała wiśnie z sadu dziadka. Sprawa trafiła do sądu

Jak informuje TVN24, obrońca ojca Marysi stanowczo wnosił o uniewinnienie mężczyzny, zaś oskarżyciel ostatecznie - po zmianie kwalifikacji kary - domagał się jego pouczenia.

Przedstawione we wniosku o ukaranie zarzuty dotyczą sytuacji charakterystycznej dla pracodawcy. Dotyczą zatrudnienia osoby nieposiadającej książeczki sanepidowskiej i niewdrożenia procedur w zakładzie pracy - mówił w sądzie Jan Adamczyk, obrońca mężczyzny, co cytuje teraz TVN24.

"Tymczasem mój klient nie prowadzi działalności gospodarczej, nigdy nie zatrudniał swojej córki. Nie możemy mówić, że jakiekolwiek przesłanki przekroczenia zostały spełnione. Wiśnie nie należały do niego ani nie pochodziły z jego sadu. Co więcej, sprzedaż nie odbywała się na terenie należącym do niego" - dodawał adwokat.

Sąd w Wałczu ostatecznie uniewinnił Piotra Szczepaniaka, ojca Marysi. Oddalił wniosek sanepidu w sprawie jego ukarania. Jak zaznacza TVN24, wymiar sprawiedliwości dodał też, że "kontrolerki nie dopełniły swoich obowiązków, ponieważ oskarżony nie prowadzi działalności gospodarczej, a handel przydrożny nie ma znamion szkodliwości".

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 31.12.2025 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 31.12.2025 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Łzy zamiast zabawy. Zamordowaną Edytę pochowano w sylwestra
Łzy zamiast zabawy. Zamordowaną Edytę pochowano w sylwestra
Zrobił to na rondzie. "Jak dzik w żołędzie"
Zrobił to na rondzie. "Jak dzik w żołędzie"
Monitoring wszystko nagrał. Dzwoń na policję, jeśli ich znasz
Monitoring wszystko nagrał. Dzwoń na policję, jeśli ich znasz
Pojawili się na Krupówkach. Uchwyciła ich kamera
Pojawili się na Krupówkach. Uchwyciła ich kamera
Odpalili fajerwerki w domu. Strażacy ewakuowali 12 osób
Odpalili fajerwerki w domu. Strażacy ewakuowali 12 osób
Karteczka na galerii handlowej. Dosadne słowa w sylwestra
Karteczka na galerii handlowej. Dosadne słowa w sylwestra
Była godz. 14.30. Takich scen w Biedronce się nie spodziewał
Była godz. 14.30. Takich scen w Biedronce się nie spodziewał
"Człowiek na człowieku". Ogromne tłumy w Toruniu
"Człowiek na człowieku". Ogromne tłumy w Toruniu
Tragiczny wypadek w Wielkopolsce. Zginął 50-letni rowerzysta
Tragiczny wypadek w Wielkopolsce. Zginął 50-letni rowerzysta
Matka i syn zginęli w stawie. Sąsiedzi nie dowierzają
Matka i syn zginęli w stawie. Sąsiedzi nie dowierzają
Proste ciasto na pizzę. Przepis, z którego zawsze się udaje
Proste ciasto na pizzę. Przepis, z którego zawsze się udaje