Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
ŁKU
|
aktualizacja

Biedronka ma kłopoty. Grozi jej drakońska kara finansowa

12
Podziel się:

Biedronka znalazła się pod lupą Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, w efekcie prezes UOKiK postawił zarzuty właścicielowi sieci sklepów - firmie Jeronimo Martins Polska. Dotyczą one praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. Zarzuty związane są z akcją promocyjną - "Tarcza Biedronki Antyinflacyjna".

Biedronka ma kłopoty. Grozi jej drakońska kara finansowa
Biedronka ma kłopoty. Grozi jej spora kara finansowa (money.pl, Rafał Parczewski)

Popularna sieć sklepów w kwietniu ruszyła z akcją promocyjną "Tarcza Biedronki Antyinflacyjna", która była odpowiedzią na wysoki wzrost cen i galopującą inflację. Należące do Jeronimo Martins Polska sklepy zobowiązywały się do utrzymania do końca czerwca stałej ceny regularnej 150 najczęściej kupowanych produktów.

Równocześnie Biedronka zapowiedziała, że jeśli klienci znajdą dane produkty w korzystniejszych cenach w innych sklepach, to sieć zwróci im różnicę. Tej akcji promocyjnej postanowił przyjrzeć się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Biedronka ma kłopoty. Grozi jej spora kara finansowa

Postępowanie prezesa UOKiK ruszyło jeszcze pod koniec kwietnia. Zakończyło się ono postawieniem Jeronimo Martins Polska trzech zarzutów praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. Właścicielowi sieci sklepów Biedronka grozi teraz kara finansowa w wysokości do 10 proc. rocznego obrotu - poinformowano w specjalnym komunikacie.

Urząd zarzucił Biedronce brak dostępu do regulaminu promocji w sklepach, był on dostępny jedynie w internecie. "Na próżno jednak, mimo deklaracji sieci, było szukać go wywieszonego w sklepach Biedronka. Na życzenie zdeterminowanych klientów pracownicy sklepu mogli go ewentualnie wydrukować (do sklepów trafił wyłącznie w wersji elektronicznej)" - napisano w komunikacie UOKiK.

Dopiero przeczytanie regulaminu wskazywało na to, że "nie wystarczyło - zgodnie z hasłem reklamowym - znaleźć tańszy produkt w innym sklepie".

Regulamin wprost wskazywał, że produkt ten należało kupić i to nie tylko w sklepie Biedronki, ale również u konkurencji, która została w regulaminie ograniczona do najpopularniejszych sieci. By uzyskać zwrot różnicy w cenach, warunków regulaminowych było dużo więcej i były wymagające, a wręcz uciążliwe, co mogło uczynić skorzystanie z akcji promocyjnej nieopłacalnym - wyjaśniono w oświadczeniu UOKiK.

W tej sytuacji prezes UOKiK uznał, że hasła reklamowe Biedronki mogły wprowadzać konsumentów w błąd. - Zasady wydawały się proste, obietnica kusząca, ale rzeczywistość okazała się inna. Zweryfikowaliśmy jak klientom przedstawiane były benefity wynikające z promocji oraz zasady uczestnictwa i doszliśmy do wniosku, że przekazy reklamowe mogły wprowadzać konsumentów w błąd w zakresie warunków promocji, co związane jest ze skomplikowanym jej charakterem i w rezultacie z uciążliwością skorzystania z niej przez klientów sieci. Dlatego postawiłem trzy zarzuty spółce Jeronimo Martins Polska - przekazał w komunikacie Tomasz Chróstny, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Nie ulega bowiem wątpliwości, że informacje dotyczące zasad skorzystania z promocji powinny być łatwo dostępne, a hasła reklamowe, ich treść i sposób prezentowania, nie mogą wprowadzać konsumentów w błąd. Przedsiębiorcy muszą pamiętać o tym, że konsumenci mają prawo do rzetelnej, jasnej i pełnej informacji, zaś próba wyróżnienia się na rynku spośród innych przedsiębiorców nie może być prowadzona w oparciu o chwytliwe, lecz fałszywe hasła reklamowe - dodał Chróstny.
Zobacz także: Inflacja jest "dyżurną wymówką". "Podnoszą ceny i sprawdzają próg bólu"
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(12)
rząd tego nie...
2 miesiące temu
Tam oszukują niemal na każdym towarze. Dziś chciałem kupić 3 artykuły. Tylko jeden miał prawdziwą cenę. Dwa miały zaniżoną. Tak jest zawsze. Mamy takie hobby, szukania oszustw. Unikajcie Biedronek, będziecie bogatsi.
siwy kruk
2 miesiące temu
A kto normalny wierzy reklamie?
adsdcsd
2 miesiące temu
Tyle miliardów euro co biedronka zarobiła to śmieszna ta kara.
AdaM
2 miesiące temu
To są grosze do zapłaty na tyle sklepów co posiadają a w dodatku to tą karę to już przedpłacili klienci którzy biorąc towar z półk widzieli niższą cenę a przy kasie wyższą . Sam byłem naciągnięty parę razy o każdy artykuł i jego cenę należałoby się pytać przy kasie ale jak masz tych produktów naście pozycji to się nie da a w dodatku ludzie z kolejki patrzą ja na intruza a nie na człowieka który nie lubi być rolowany.
Gosc
2 miesiące temu
Rozumiem ze ewentualnie nałożona kara zostanie podzielona pomiędzy klientów wprowadzonych w błąd czy wszystko pójdzie na premie dla urzędników
pawel-
2 miesiące temu
jak się chce psa uderzyć ...a za karę i tak zapłacą klienci
buahahaha
2 miesiące temu
jakiś embecyl wymyślił kolejną głupote ze zniżkami i będa konsekwencje ,chyba że tuska poprosza o wstawiennictwo
!!!
2 miesiące temu
A kto tą karę zapłaci? Pytanie retoryczne...
I tyle
2 miesiące temu
Szczerze to nauczyli ludzi że mają tanio a teraz najdroższa sieć i zapleśniałe owoce a na dodatek najbardziej niemiła obsługa
Polus
2 miesiące temu
Iportugal myślał że jest najmądrzejszy prawo trzeba przestrzegać jest tyle polskich marketów skończą jak Tesco
Portugał
2 miesiące temu
Nie mogę się doczekać aż pozbędziemy się tej firmy, niska jakość i wyzysk pracowników
kierowca
2 miesiące temu
Lody w Biedronce 3zł, gałka w lesie na krajowej siódemce 100zł. Tarcza działa czy nie?
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić