Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
oprac. PRC
|
aktualizacja

Długi weekend nad morzem. Ceny nad Bałtykiem zwalają z nóg. Mamy paragon

320
Podziel się

Drogo. Nadmorskie kurorty już narzuciły ceny. Dwa niewielkie kawałki ryby, zestaw surówek i frytki rachunek na prawie 100 zł!

Ile za rybę nad Bałtykiem? Słony rachunek ze smażalni
Ile za rybę nad Bałtykiem? Słony rachunek ze smażalni (money.pl)
bEUWOtFh

Ceny nad Bałtykiem już przyprawiają o ból głowy. Rachunek ze smażalni zaskoczył klienta. Dwa niewielkie kawałki dorsza, zestaw surówek i frytki kosztowały go prawie 100 zł.

Do wakacyjnej drożyzny w nadmorskich kurortach już przywykliśmy, ale smażalnie słone ceny narzucają właściwie jeszcze przed pełnią sezonu. Pan Paweł, który przesłał rachunek portalowi Finanse WP spędzał z rodziną w Niechorzu długi, czerwcowy weekend.

Jak możemy wyczytać z rachunku, najwięcej kosztowała sama ryba: odpowiednio 30 i 42 zł. Były to dwie odmiany dorsza o różnej wadze wadze.

bEUWOtFj

Ile kosztuje rybka nad morzem? Ceny przyprawiają o ból głowy

Choć paragon pochodzi z jednej smażalni, w innych ceny są na podobnym poziomie. Ile kosztuje rybka nad morzem? Kilogram dorsza tradycyjnego trzeba zapłacić dokładnie 119 zł. Zaś za kilogram dorsza "Parma" - 129 zł.

Wysokie ceny to między innymi efekt rekordowo wysokiej inflacji. W kwietniu jej poziom zbliżał się 4 proc. To oznacza, że w Polsce mamy prawie najwyższy odczyt spośród krajów Unii Europejskiej. Jeśli weźmiemy pod uwagę żywność, to jej ceny wzrosły średnio aż o 7,4 proc.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bEUWOtFK
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(320)
Maria_Ela
rok temu
Ryby można zjeść tygodniowo 30 dkg, tak mówią dietetycy. Więc nie obżerajmy się.
123312
rok temu
Warszawski korposzczur zaraz po studiach a najczesciej jeszcze w ich trakcie, zarabia na start 3 tys na rękę. Po 1-1,5 roku doświadczenia ma awans i dostaje 4,5 tys na rękę. Po kolejnych 4 latach ma awans na starszego specjaliste i dostaje wraz z corocznymi podwyżkami 6 tys-7 tys. No chyba, że pracuje w IT, to wtedy na start 3 tys. Jak w ciągu pół roku do roku udowodni, że ogarnia mocno, to jest w stanie po tym czasie skoczyć na 6 tys na rękę. Zazwyczaj wtedy kto może uciecka na JDG i płaci znacznie mniejsze podatki a więc ma większa pensję. Po kolejnych 4 latach pracy jak się nie opierdzielał, jest w stanie doczłapać do 10-15 tys na rekę. SUV w leasing bo w końcu na JDG płaci taki 15-20% klinu podatkowego gdzie frajer na umowie o prace płaci 40%.... W koszta wpisuje wszystko prócz karmy dla psa ( bo pies w końcu nie jest służbowy ale keczup i awokado tak) Nawet wycieczki na wakacje tacy pajace wpisują sobie w koszta bo przecież nie biorą urlopu tylko co najwyżej mniej projektów robią zdalnie z hotelu po południu. W ten sposób. PAtologia na skale europejską, tylko w Polsce jest taki system podatkowy. ale np w Warszawie urządy skarbowe kompletnie nie mają pozatrudnianych ludzi by weryfikować te ich odpisy podatkowe
Ed500+
rok temu
ale dalej twierdzicie ze 500+ nie ma wpływu na ceny
bEUWOtFL
Szczery
rok temu
Polacy to majętni ludzie. Latam trochę po Europie i nigdzie tak nie ma, no chyba że mówimy o fajnej restauracji a nie smażalni na plastiku opartej. Niestety jak widać po obecnej sytuacji w kraju, Polacy na wszystko się zgodzą.
piotrekk
rok temu
Widzę pewien plus tego zjawiska. Może w końcu te ceny tak poszybują w górę, że tych, których będzie stać na rybę w smażalni, będzie zbyt mało aby utrzymać ten biznes. Biznes upadnie, a zasoby mórz za jakiś czas znowu się odbudują. Pewne zajmie to wiele lat ale w końcu ryba znowu będzie łatwo dostępna w dużych ilościach i ceny znowu wrócą do rozsądnego poziomu. Jeśli tylko obecne trendy cenowe są powszechne na świecie, a nie tylko w Polsce. Jeśli biznes nie upadnie to ludzie, jak ta szarańcza, pożrą wszystko co w morzach pływa, tak jak eksploatują i pożerają całą tą planetę, a wtedy i tak wyjdzie na to samo.
Daro
rok temu
W sarbinowie za 3 dorsze 1 łososia 4 ×frytki + 6 surówek zapłaciłem 128 zł ryby po ok 300gr więc chyba to nie drogo
domin o
rok temu
Truskawki też były po 29 zł teraz już po 8 ....
nalewkowicz
rok temu
pan Paweł mysłał że za 15 zł kupi rybę podana do stołu. Panie Pawle takie rarytasy to tylko w biedronce i usmażone w domu. Idź Pan w .. z tym swoim kalkulowaniem
znafca
rok temu
proponuję zamiast nad morze to podjechać do zakopanego i zaparkowac za 15 zł pod szlakiem, zjeść łoscypka z plackiem cygańskim i grzańcem za 90 zł i będziemy kwita. Niech się Pan rozejrzy po reszcie polskich cen.
Aga
rok temu
Nad morzem nie tylko jest drogo ale jest niedobre jedzenie
antyfan
rok temu
czyli znowu Morze Srodziemne lub Majorka... Tam nawet poranna kawa, to ok 1Euras. Inflacja to taka wymowka by walnac cene z kosmosu i dziwic sie, ze firma pada. Jak z taxiarzami w moim miescie. Placza, ze nie maja na chleb. Ale jak chcialem kurs zamowic noca do domu i przyjechalem wczesniej w poludnie aby zapytac, czy jest taka mozliwosc, to uslyszalem, ze noc jest od spania. Szanuje polskie firmy. Jednak jesli one nie szanuja i mnie, to nie musze i nie zamierzam zostawiac im swoich pieniedzy.
nie nowość
rok temu
10 lat temu byliśmy na wczasach i za 2 porcje ryby (po 30 dkg) i frytki zapłaciliśmy 98,-
Franc
rok temu
w Beskidach wcale nie jest taniej, w karczmie Ochodzita kawałek dorsza frytki i surówka też dobija do 4 dyszek
bEUWOtFD
chico
rok temu
w gorach to niby taniej.....zapraszam do zZakopanego,,gorale to najbardziej pazerny i chytry człowiek
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić