Jarmark Bożonarodzeniowy we Wrocławiu od lat cieszy się sporym zainteresowaniem mieszkańców i turystów, bo nie brakuje osób spoza regionu, które w okresie świątecznym przyjeżdżają do stolicy Dolnego Śląska, by skosztować wyjątkowego grzańca czy nabyć produkty od lokalnych przedsiębiorców.
W ubiegłe święta Jarmark Bożonarodzeniowy nie doszedł do skutku ze względu na COVID-19, co zasmuciło sporą część mieszkańców. W tym roku sytuacja uległa zmianie. W ostatni piątek jarmark ruszył na dobre, ale... wrocławianie dalecy są od entuzjazmu. Wszystko z powodu drastycznego wzrostu cen.
Inflacja dotknęła Jarmark Bożonarodzeniowy. Wrocławianie skarżą się na wysokie ceny
W mediach społecznościowych mieszkańcy Wrocławia narzekają, że ktoś przesadził z ustalaniem cen. Przykładowo, kiełbasa na świątecznym kiermaszu kosztuje 25 zł. Dodatkowa pajda chleba to wydatek rzędu kolejnych 25 zł. Kubeczek barszczu wyceniono na 10 zł.
Picie kawy i herbaty zmniejsza ryzyko udaru mózgu i demencji. Ważne ustalenia naukowców
Na tym jednak nie koniec. Na jednym ze stoisk za frytki zapłacimy 14 zł (mała porcja) albo 17 zł (duża porcja).
Jeden z użytkowników serwisu wykop.pl zauważa, że wysokie ceny na jarmarku i hejt wylewany na przedsiębiorców nie są typowo polskim zjawiskiem. Podobna drożyzna występuje w innych tego typu punktach na świecie.
"Takie same tandetne jarmarki są chociażby w Czechach czy na Ukrainie. 11 listopada odwiedziłem Ostrawę, na rynku jarmark i ceny z kosmosu za "tradycyjne" grzane wino czy jakieś churrosy" - napisał internauta na portalu wykop.pl.
Inni zwracają uwagę na to, że produkty i żywność na tego typu jarmarkach zawsze były wygórowane, a teraz zjawisko dodatkowo spotęgowała rosnąca inflacja. Dodatkowym problemem jest to, że część klientów nie patrzy dokładnie w cennik.
Zdarza się, że podana na tablicy cena obowiązuje np. za 100 gram produktu, przez co w momencie płacenia dochodzi do szoku. Dlatego warto na to zwracać uwagę, by nie narazić się na nieplanowane koszty.
Tym bardziej że w przypadku reklamowania dania gorącego obowiązują nas inne zasady, niż w przypadku składania reklamacji ws. ubrań czy urządzeń elektronicznych. Reklamację można składać w momencie, gdy posiłek został sporządzony z zepsutych składników, znajdują się w nim jakieś elementy obce (włosy, szkło itd.) albo też bardzo długo czekaliśmy na realizację zamówienia.