Kogo stać? Spójrzcie na cenę domku w Mielnie

Planujesz urlop nad Morzem Bałtyckim? Przygotuj się na spore podwyżki kwater i hoteli. Za drewniany domek przy plaży koło Mielna trzeba zapłacić nawet ponad 8 tys. zł. Do tego należy doliczyć koszt dojazdu, posiłków i atrakcji. Tańsze oferty można znaleźć na wakacje all inclusive w Egipcie lub w Turcji.

.Plaża nad Bałtykiem.
Źródło zdjęć: © WebCamera

Pani Anna z Mazowsza w rozmowie z "Głosem Wielkopolskim" podkreśla, że w przyszłym roku zamiast na plażę nad Bałtyk wybierze się w bardziej egzotyczne miejsce. Dlaczego? Powodem są bardzo wysokie ceny nad polskim morzem.

Ośrodek na skraju Wolińskiego Parku Narodowego, z gęsto posadowionymi domkami z bali, zaskoczył ceną 8,5 tys. zł za 12 dni. To oferta bez posiłków. Czy naprawdę aż tak wzrosły koszty funkcjonowania takich obiektów? Czy to sprawdzian dla turystów, ile jeszcze wytrzymają? - zastanawia się pani Anna.

Redakcja "Głosu Wielkopolskiego" sprawdziła kilka dostępnych ofert przy plaży. W Mielenku koło Mielna za drewniany domek dla czteroosobowej rodziny trzeba zapłacić prawie 8,2 tys. zł za 12 dni w połowie czerwca.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Rekordowo wysokie ceny nad morzem? Ekspert o "specyficznym roku"

Za hotel w Kołobrzegu dla czteroosobowej rodziny ze śniadaniem w tym samym czasie trzeba zapłacić już nawet ponad 12 tys. zł. Nieco tańsze są prywatne kwatery.

Dla porównania obecnie wyjazd all inclusive w egipskiej Hurghadzie kosztuje ok. 7-8 tys. zł.

Jeśli nasze koszty działalności wzrosły o 50 procent, to trudno pozostać obojętnym - tłumaczy Mariusz Ławro, prezes Regionalnego Stowarzyszenia Turystyczno, cyt przez "Głos Wielkopolski".

- Wzrost kosztów energii, koszt żywności w granicach 50 procent rok do roku, usługi serwisowe – 15-20 procent. Skok inflacji sprawił, że ludzie chcą więcej zarabiać. Bez podwyżki, stracę pracownika. Poza tym trzeba zrozumieć, że ludzie chcą godnie żyć - tłumaczy szef ośrodków sanatoryjno-wypoczynkowych Posejdon w Kołobrzegu i Dźwirzynie.

Zdaniem ekspertki z Polskiego Instytutu Ekonomicznego "wysokie ceny to konsekwencja chęci pewnego zarobku".

- Krótki sezon powoduje, że roczny przychód osób oferujących usługi zakwaterowania ograniczony jest do około trzech miesięcy w roku, kiedy to można liczyć na pełne obłożenie obiektu. Stąd tendencja do oferowania wysokich cen - dodaje Paula Kukołowicz w rozmowie z PAP.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wielkanocna zupa chrzanowa, która zawsze się udaje. Prosty przepis
Wielkanocna zupa chrzanowa, która zawsze się udaje. Prosty przepis
Jesteś fanem motoryzacji? Musisz znać odpowiedź na trzecie pytanie
Jesteś fanem motoryzacji? Musisz znać odpowiedź na trzecie pytanie
Wyrok za tragiczny wypadek w Szymbarku. Rodzina ofiary nie kryje oburzenia
Wyrok za tragiczny wypadek w Szymbarku. Rodzina ofiary nie kryje oburzenia
Kaznodzieja chwalił Hitlera. "Kara boska"
Kaznodzieja chwalił Hitlera. "Kara boska"
Bojownicy będą tłumić protesty. Doniesienia z Iranu
Bojownicy będą tłumić protesty. Doniesienia z Iranu
Jest córką zdrajcy. Tak urządzili się w Rosji. Ujawniono majątek
Jest córką zdrajcy. Tak urządzili się w Rosji. Ujawniono majątek
Kiedy siać koper do gruntu? Pilnuj terminu
Kiedy siać koper do gruntu? Pilnuj terminu
Nadchodzi kapryśna pogoda w Polsce. Będą zmiany
Nadchodzi kapryśna pogoda w Polsce. Będą zmiany
Zawsze robię taki żurek na Wielkanoc. Każdy prosi o dokładkę
Zawsze robię taki żurek na Wielkanoc. Każdy prosi o dokładkę
Zbierali pieniądze na leczenie radnego. Zniknęły 73 tys. zł
Zbierali pieniądze na leczenie radnego. Zniknęły 73 tys. zł
Nie żyje dr Agata Fijałkowska. Naukowczyni miała 41 lat
Nie żyje dr Agata Fijałkowska. Naukowczyni miała 41 lat
"Ależ boli". Rymanowski nie owija w bawełnę po meczu Polski
"Ależ boli". Rymanowski nie owija w bawełnę po meczu Polski