Koszmar mieszkańców jednego z gdańskich osiedli. Ich domy są bez wartości

Wśród mieszkańców jednego z gdańskich osiedli zapanowała niemała złość. W nowych mieszkaniach pojawił się problem wilgoci, w której efekcie nie nadają się one do użytku. Co więcej, stwarza ona warunki do rozwoju grzyba i pleśni, przez co pojawiają się przypadki zachorowań.

Problem wilgoci na gdańskim osiedlu ZdrovoProblem wilgoci na gdańskim osiedlu Zdrovo
Źródło zdjęć: © Getty Images, | ewg3D

Pleśń i grzyby to warunki, w jakich na co dzień muszą żyć mieszkańcy osiedla Zdrovo w Gdańsku. Jak wskazywali dziennikarzowi Gazety Wyborczej, ze względu na wilgoć panującą w mieszkaniach życie w nich jest niemal niemożliwe. Ci zaś, którzy się na to zdecydowali, coraz częściej skarżą się na problemy zdrowotne.

Dla wielu z mieszkańców osiedla Zdrovo, kupno mieszkania było nie tylko drogą inwestycją, ale także zadłużeniem na kilkadziesiąt lat życia. Jak się jednak okazało, to co miało być spełnieniem marzeń, przez niedopatrzenie dewelopera stało się koszmarem. Budynek zbudowano bowiem na podmokłych terenach, które przypominają o sobie wszędobylską wilgocią.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Miasto na wysepkach. "Mi przypomina Gdańsk"

Generalnie nie zaleca się budowania na takim gruncie. Natomiast obecne technologie, a nawet przecież technologie Starożytnego Rzymu, pozwalały stawiać budynki na podmokłych terenach albo nawet w zbiornikach wodnych, które potem tworzyły fosy obronne - mówił Gazecie Wyborczej Michał Sokołowski, ekspert od hydroizolacji.

Życie mieszkańców zmieniło się w koszmar

Zastosowane przez dewelopera technologie nie były wystarczające. Z tego też powodu, w mieszkaniach jest wilgoć, którą to po zgłoszeniu deweloper osusza. Jest to jednak działanie bezcelowe, ponieważ po większej ulewie ona powraca i błędne koło się zamyka. Oczywiście istnieje opcja zrobienia tego raz i dobrze, jednak byłaby to milionowa inwestycja.

Prawdopodobnie to z tego powodu, deweloper przerzuca odpowiedzialność za taki stan budynku. Wielu mieszkańców jest także w trakcie batalii prawniczych, ponieważ kupione za spore pieniądze mieszkania, nie mają dziś niemal wartości.

Rozmawialiśmy z prawnikiem, nasze mieszkanie nie ma teraz żadnej wartości. Z innego mieszkania rodzina z Ukrainy wyprowadziła się, bo nie chciała żyć w takich warunkach i właściciele zostali z kredytem do spłacenia. - mówi jeden z mieszkańców.

W rozmowie z dziennikarką Gazety Wyborczej niektórzy wskazywali także na przypadki chorób wśród mieszkańców. Kilku mieszkańcom deweloper miał z tego powodu zapewnić także mieszkania zastępcze.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Zaledwie 7 cm pod ziemią. Niesamowite znalezisko. Może mieć 800 lat
Zaledwie 7 cm pod ziemią. Niesamowite znalezisko. Może mieć 800 lat
Pojawiają się w lasach. "Potwory". Leśnicy tłumaczą
Pojawiają się w lasach. "Potwory". Leśnicy tłumaczą
Przyjechali na wycieczkę. Czesi ocenili. "Wszędzie kebaby"
Przyjechali na wycieczkę. Czesi ocenili. "Wszędzie kebaby"
Chciał jej kupić auto za 100 tys. funtów. Kolejna modelka na celowniku Epsteina
Chciał jej kupić auto za 100 tys. funtów. Kolejna modelka na celowniku Epsteina
Była godzina 12:30. Na sopockim molo taki widok
Była godzina 12:30. Na sopockim molo taki widok
Zobaczył je w lesie. Szybko zaczął nagrywać. "Wyszły na spacerek"
Zobaczył je w lesie. Szybko zaczął nagrywać. "Wyszły na spacerek"
Tragedia na Filipinach. Media: zginął 33-letni turysta z Polski
Tragedia na Filipinach. Media: zginął 33-letni turysta z Polski
Nie dla psów. Parafia przypomina o zakazie
Nie dla psów. Parafia przypomina o zakazie
Próbował ratować psa. Dramatyczna akcja ratunkowa w Lidzbarku
Próbował ratować psa. Dramatyczna akcja ratunkowa w Lidzbarku
Minęły 24 godziny. Gotowi? Tak zmieniły się Krupówki
Minęły 24 godziny. Gotowi? Tak zmieniły się Krupówki
Krótkie spódniczki i rajstopy. Występ uczniów nagrany
Krótkie spódniczki i rajstopy. Występ uczniów nagrany
Katolicy w całej Polsce wspierają Ukrainę. Dziś zbiórka do puszek
Katolicy w całej Polsce wspierają Ukrainę. Dziś zbiórka do puszek