Mateusz Morawiecki zabrał głos ws. prądu. Oto warunek zamrożenia cen

Rząd ma plan zachęcania obywateli do oszczędzania prądu. Zdecydowano się na wdrożenie nowych rozwiązań. Chodzi o zamrożenie ceny pod warunkiem mniejszego zużycia energii. Taką koncepcję w czwartek ogłosili premier Mateusz Morawiecki oraz szef PiS Jarosław Kaczyński.

Mateusz MorawieckiMateusz Morawiecki
Źródło zdjęć: © PAP | Radek Pietruszka

Wiadomo już, kto będzie mógł liczyć na niższe rachunki. Zaoszczędzą te gospodarstwa domowe, które nie zużyją więcej niż 2 tys. kWh prądu rocznie.

Chcemy wprowadzić nie tyle dopłaty, ile zamrozić ceny energii elektrycznej na poziomie z 2022 r. odbiorcom do pewnego zużycia prądu (2000 kW) tak, by ogromną większość najbardziej potrzebujących objąć tym wsparciem - przekazał w czwartek premier Mateusz Morawiecki.

Nie jest to żadna niespodzianka. O planach zablokowania cen energii elektrycznej już wcześniej mówili między innymi rzecznik rządu Piotr Mueller i minister klimatu Anna Moskwa.

Jeśli nie przekroczy się pewnego poziomu zużycia energii, to będzie się płaciło mniejsze ceny za energię elektryczną - zaznaczał Mueller, cytowany przez PAP.
2 tys. to typowe zużycie w gospodarstwie domowym. Do tego zużycia blokujemy cenę na poziomie ceny dotychczasowej. Nad pozostałymi rozwiązaniami pracujemy, na poziomie krajowym i europejskim - zapowiadała z kolei Moskwa za pośrednictwem Radia ZET.

Dla kogo zamrożenie cen prądu?

Rząd przewiduje, że z zamrożenia cen prądu skorzysta około 6,5 miliona odbiorców. A skąd się wziął pułap 2 tys. kWh?

Skąd wzięła się wartość 2 tys. kWh? Jak wynika z danych GUS, w 2020 r. przeciętnie zużycie energii elektrycznej w gospodarstwie domowym wyniosło 1996 kWh, z czego w miastach — 1752,5 kWh, a na obszarach wiejskich — 2486,2 kWh - wyjaśniono w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

W 2023 roku ceny prądu mają być znacznie wyższe niż obecnie. Jest zatem wielce prawdopodobne, że wiele osób będzie mocno oszczędzać energię.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
To ona rozpętała aferę Epsteina. Ujawnili wrażliwe informacje
To ona rozpętała aferę Epsteina. Ujawnili wrażliwe informacje
W aucie nie było kierowcy. Wezwali policję. Tragiczny finał
W aucie nie było kierowcy. Wezwali policję. Tragiczny finał
30 ton odpadów na działce w gminie Zadzim. Jest akt oskarżenia
30 ton odpadów na działce w gminie Zadzim. Jest akt oskarżenia
Ujawniają, kim była kobieta z tablicą. Totalne zaskoczenie
Ujawniają, kim była kobieta z tablicą. Totalne zaskoczenie
Był w stodole. Doszło do tragedii. Rolnik nie żyje
Był w stodole. Doszło do tragedii. Rolnik nie żyje
Ukraińcy przeszkolą Niemców. Wiedza z frontu trafi do Bundeswehry
Ukraińcy przeszkolą Niemców. Wiedza z frontu trafi do Bundeswehry
Wysusz i rozsyp pod hortensjami. W sezonie obficie zakwitną
Wysusz i rozsyp pod hortensjami. W sezonie obficie zakwitną
Był kompletnie pijany. Jechał na czołówkę z policją
Był kompletnie pijany. Jechał na czołówkę z policją
Chwila grozy na drodze. Sekundy do tragedii w Koszalinie
Chwila grozy na drodze. Sekundy do tragedii w Koszalinie
Zajrzeli do rurociągu. Niebywałe. Aż ogłosili, czym się zatkał
Zajrzeli do rurociągu. Niebywałe. Aż ogłosili, czym się zatkał
XV-wieczny rękopis św. Augustyna wrócił do Wrocławia. Odzyskano go po latach
XV-wieczny rękopis św. Augustyna wrócił do Wrocławia. Odzyskano go po latach
Polak nie żyje. Tragedia na Filipinach. Rodzina prosi o pomoc
Polak nie żyje. Tragedia na Filipinach. Rodzina prosi o pomoc