Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Karolina Sobocińska
Karolina Sobocińska
|
aktualizacja

Płacisz tyle za mieszkanie? Im to starcza na dom z basenem

34
Podziel się:

Rosnąca inflacja, wysokie ceny wynajmu, wszechobecna drożyzna i brak perspektyw. Z takimi myślami borykają się młodzi Polacy. To oni najczęściej decydują się na wyjazd z kraju. Na właśnie taki krok zdecydowali się Marianna i Piotr Ciereszyńscy, którzy postanowili zamieszkać na Bali. Są zachwyceni.

Płacisz tyle za mieszkanie? Im to starcza na dom z basenem
Rodzina Ciereszyńskich (Balistka, Facebook)

Marianna i Piotr Ciereszyńscy przeprowadzili się na piękną indonezyjską wyspę Bali. Wszystko zaczęło się od miesięcznej podróży po Indiach. Na tym jednak nie stanęło.

W planie był tylko miesiąc w Indiach, ale takie samotne podróże nigdy nie są samotne, jeśli jest się otwartym na przygody. Skończyło się na kilku miesiącach dookoła Azji, w tym nieplanowanym wypadzie na Bali. Poczułam jakąś niesamowitą więź z tym miejscem, jakbym już kiedyś tam mieszkała. Wiedziałam, że kiedyś wrócę na dłużej. To trochę magiczna historia, bo wówczas wspięłam się na wulkan Batur i pomyślałam życzenie, by poznać człowieka, który będzie na tyle szalony, żeby przeprowadzić się ze mną na Bali. Tak się stało. Praktycznie od razu po powrocie z Azji poznałam Piotrka - przyznaje Marianna w rozmowie z "Noizz".

Kobieta z wykształcenia jest architektem. Oprócz tego prowadzi bloga, w którym podpowiada, jak zamieszkać na Bali. Wraz z mężem mieszka tam już od siedmiu lat, z przerwami.

Praca Piotra również nie utrudnia im spełniania balijskiego snu. Mężczyzna jest animatorem, ilustratorem i autorem podcastu. To oznacza, że pracuje w pełni zdalnie.

W przeprowadzce nie przeszkodziła nawet nieznajomość języka indonezyjskiego. Para przyznaje, że gdyby go znali, pewnie byłoby im łatwiej. Nie jest to jednak konieczne.

Znajomość języka zawsze ułatwia życie oraz nastawienie miejscowych do siebie, jednak Bali jest wyspą, gdzie bez problemu wszędzie dogadasz się po angielsku. Przy czym jego poziom wcale nie musi być zaawansowany, co bardzo rozleniwia. Dlatego nauka indonezyjskiego idzie nam dość opornie. Skupiamy się raczej na szlifowaniu tych języków, które znamy - ja angielskiego, a Piotrek hiszpańskiego. Nasz synek jednak całkiem fajnie sobie radzi z indonezyjskim - dodała Marianna, cytowana przez "Noizz".

Dom z basenem w cenie małego mieszkania

Wielu Polaków może zaciekawić fakt, że koszt wynajmu domu z basenem, a nawet sprzątaniem wliczonym w cenę, jest porównywalny do ceny wynajmu małego mieszkania w Warszawie. Trochę inaczej ma się sytuacja z żywnością.

My wydajemy podobnie jak wtedy, kiedy mieszkaliśmy w Warszawie, a znacznie więcej niż wtedy, gdy mieszkaliśmy we Wrocławiu. Bali to miejsce, gdzie można przeżyć za 15 dolarów dziennie, śpiąc w hostelu i jedząc ryż na straganie, ale nie o takie życie nam chodzi. Produkty, do których jesteśmy przyzwyczajeni, są sprowadzane z Australii, Nowej Zelandii, Francji lub Włoch. Dlatego za nabiał, dobre pieczywo, szynkę, wino, jakościowy makaron czy oliwę z oliwek trzeba tu zapłacić kilkakrotnie więcej niż w Polsce. Owoce i warzywa mają tu porównywalne ceny. Wynajem nieruchomości też. Z tym, że w Polsce płaciliśmy 3 tys. zł miesięcznie za mieszkanie, a tu można mieć za to dom z basenem i sprzątaniem wliczonym w cenę - przyznała kobieta.

Znacznie tańsze w Indonezji jest jednak paliwo. Niestety, dużo z kolei płaci się za szkoły i przedszkola - od 1,5 tys. zł miesięcznie do równowartości niemalże 9 tys. zł miesięcznie.

Polakom najbardziej spodobało się ciepło oraz otwartość Balijczyków. W dodatku Bali nie jest miejscem, gdzie do wyboru są tylko drapacze chmur albo pobudka z kogutami. To miejsce różnorodne.

Żyć nie umierać? Przeprowadzilibyście się na Bali, gdybyście mieli taką możliwość?

Karolina Sobocińska, dziennikarka o2.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(34)
Julek
2 miesiące temu
U nas wynajmując mieszkanie nygusowi możesz je stracić zgodnie z naszym prawem. Nygus może nie płacić i kradnie mieszkanie za milion a państwo na to pozwala.
Nemeczek
2 miesiące temu
Nie ważne koszty. Ważny klimat, otoczenie i brak rodaków
Wszechniepola...
2 miesiące temu
Syjonistów do syjamu...
Pan Zenek
2 miesiące temu
Niepokornych na Bali! 🤣
Tot
2 miesiące temu
czesc, ja mieszkam w vietnamie od 4 lat. Wybralem strefe rownikowa, Sajgon. Jak mowia znajomi jestesmy na wiecznych wakacjach.....Dla nas Polakow jest raczej drogo, to co jemy w europie kosztuje tu kila razy drozej. Ale jak kupujesz owoce i warzywa na bazarkach i produkty lokalne to zycie jest tanie. Jak chcesz mieszkac w osiedlu dla expatow z basenami, ochrona i restauracjami to szykuj od 1500USD w gore. Szkola- cudzoziemcy chodza do Internacional School. Boli- 2300/2500 USD per miesiac. Ale za to dzieci idac spac nie moga doczekac sie nastepnego dnia. Takie zycie...
Jangalian
2 miesiące temu
No cóż popisać zawsze można ..wszędzie dobrze gdzie nas nie ma!?
Magdalena
2 miesiące temu
9tys za szkołę? No to faktycznie świetnie! Idę się pakować, nie ma co czekać aż inni pojadą.
Jaro
2 miesiące temu
To prawie jak w naszym kraju 😁
W1979
2 miesiące temu
No dobrze, rajskie plaże, dom z basenem, ale ostatecznie życie to nie są wakacje non stop i wylegiwanie nad basenem, szczególnie jak ma się dziecko, które musi pójść kiedyś do szkoły,na studia, może do szpitala, do przychodni, do kina, do teatru, itd. Dziecko potrzebuje relacji z rówieśnikami, rozumiem że na Bali e grę wchodzą tylko inni expaci ale wtedy pojawia się konieczność znajomości angielskiego, francuskiego itd. Emigracja to wg mnie bardzo trudny kawałek chleba szczególnie dla małego człowieka i trochę pachnie egoizmem postawa tych wszystkich pracujących zdalnie rodziców,którzy ciągną dzieci na rajskie wyspy typu Bali, Majorka, Korsyka, itd To że rodzice mogą pracować sobie zdalnie to tylko mały ułamek tego żeby cały projekt pt emigracja się udał ...
Rene
2 miesiące temu
Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma, a jak jest już dobrze to szukamy dalej, bo może gdzieś jest lepiej. I koło się zamyka. Czasem niewiele ludziom potrzeba by być szczęśliwym, a tylko niewielu to dostrzega i z tego się cieszy. Życzę wszystkim zadowolenia z życia.
KAMYK
2 miesiące temu
A ja Kocham Polskę i tylko tu czuję się jak w domu a zaznałem życia za granicą...Tęskniłem,czułem się obcy bo tak było a ,że jest jak jest ...damy radę.Tu jest Nasze miejsce przelane krwią ...Pozdrawiam *****PATRIOTA*****
Natanna
2 miesiące temu
Bali to nie jest raj. Oglądam na YouTube kanał Pantinki, w którym pokazane jest codzienne życie na Bali. Klimat jest okropny: gorący i wilgotny.Pora deszczowa jest tam kiedy u nas jest zima. Poza tym szczury, myszy, węże, duże pająki i inne dziwne stworzenia, które wchodzą tam do domów to normalka.
Pox
2 miesiące temu
Pozdrawiam służbę zdrowia w indon3zji
polak
2 miesiące temu
Plama tłusta z oleju już się wyjaśniła daje zdjęcie bańki oleju która stoi przy piwnicy pana widawskiego i jak widać plama jest przy samych drzwiach no chyba że z sufitu kapało a samozamykacza dalej nie założył obecnie drzwi to co widze to na 100% otwarte są w dzień i w nocy tylko dlatego bo panu widawskiemu wszystko nie pasuje .
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić