o2-logo
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • Quizy
Wróć na
oprac. OPM
|

Plagiat w Smyku? Sąd wstrzymał sprzedaż, sieć odrzuca zarzuty

4
Podziel się

Sąd wstrzymał sprzedaż kocyków w Smyku, bo jedna z firm zarzuciła sklepowi plagiat. Kocyki są bliźniaczo podobne, ale Smyk odrzuca zarzuty i grozi procesem o zniesławienie.

Plagiat w Smyku? Sąd wstrzymał sprzedaż, sieć odrzuca zarzuty
Sąd wstrzymał sprzedaż kocyka. Doszło do plagiatu? (SMYK)
bDIrvOWJ

Maylily, polska firma zajmująca się sprzedażą produktów dla najmłodszych, zarzuca Smykowi wykorzystanie autorskich pomysłów na szablon graficzny kocyków.

Prawdopodobieństwo przypadkowego zaprojektowania identycznego szablonu jest minimalne. Tymczasem bardzo podobny wzór, jakim obszyto kocyk Maylily, znalazł się na produkcie dostępnym w sklepach Smyk.

bDIrvOWL
Działanie Smyka było dla nas bardzo bolesne, tym bardziej że zidentyfikowali je klienci i musiałam włożyć wiele wysiłku, by wytłumaczyć im zaistniałą sytuację. Niektórzy myśleli, że to nasze kocyki są sprzedawane w sieci - powiedziała w rozmowie z WP Finanse Katarzyna Mitas, właścicielka marki.
Zobacz także: Książeczki mieszkaniowe. Rząd będzie wypłacał premie, nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych

Firma skontaktowała się ze Smykiem i wystąpiła z wnioskiem m.in. o zaprzestanie sprzedaży produktów opatrzonych spornym wzorem. Smyk zadeklarował, że produkt zostanie wycofany ze sprzedaży. Tak się jednak nie stało.

bDIrvOWR

Sprzedaż kocyków w Smyku póki co wstrzymał sąd, na wniosek Maylily. Teraz będzie musiał rozstrzygnąć spór obu firm.

Do sprawy odnosi się też Smyk. Firma tłumaczy, że sprawa zaczęła się w połowie zeszłego roku. Smyk z Maylily miał próbować negocjować. Wstrzymał też sprzedaż kocyka. Zdaniem sieci Katarzyna Mitas miała jednak "niespotykanie wygórowane roszczenia". Smyk twierdzi też, że prowadził długą korespondencję z jej sklepem. Proszono w niej m.in. o czas na wyjaśnienie sprawy.

To jednak nie wszystko. Smyk po oświadczeniu, jakie Maylily opublikowało na swojej stronie, zamierza wytoczyć sklepowi pozew.

bDIrvOWS
Informacje zamieszczone w oświadczeniu Maylily noszą znamiona zniesławienia i godzą w dobre imię spółki - czytamy.

Smyk skupia ponad 200 sklepów w całej Polsce. Dodatkowo sieć posiada łącznie 29 sklepów własnych w Rumunii i na Ukrainie, oraz 10 sklepów franczyzowych na Bliskim Wschodzie. Natomiast Maylily to mała firma, powstała w 2012 roku, zajmująca się sprzedażą produktów dla dzieci.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bDIrvOXm
Źródło:
WP Finanse
KOMENTARZE
(4)
Eeeee
miesiąc temu
"Smyk" powinien się kajać, błagać o przebaczenie i natychmiast wstrzymać sprzedaż. Bardzo nieprofesjonalne podejście. I jeszcze śmią straszyć pozwem - kpina!
Ksiądz
miesiąc temu
Grunt że w Smyku covid nie atakuje.
Smyk
miesiąc temu
Jeżeli firma Maylily sama nie zaprojektowała wzoru materiału na kocyk i go nie wyprodukowała to jaki to plagiat?
bDIrvOXn
NATURA
miesiąc temu
W PRZYRODZIE NIE MA "PRAW AUTORSKICH " CZYLI TAKIE ROZWIĄZANIA SIĘ NIE SPRAWDZAJĄ
Najnowsze komentarze (4)
Ksiądz
miesiąc temu
Grunt że w Smyku covid nie atakuje.
Smyk
miesiąc temu
Jeżeli firma Maylily sama nie zaprojektowała wzoru materiału na kocyk i go nie wyprodukowała to jaki to plagiat?
NATURA
miesiąc temu
W PRZYRODZIE NIE MA "PRAW AUTORSKICH " CZYLI TAKIE ROZWIĄZANIA SIĘ NIE SPRAWDZAJĄ
Eeeee
miesiąc temu
"Smyk" powinien się kajać, błagać o przebaczenie i natychmiast wstrzymać sprzedaż. Bardzo nieprofesjonalne podejście. I jeszcze śmią straszyć pozwem - kpina!
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić