Polacy chcą zarabiać jak Niemcy. A Ukraińcy gonią Polaków

Na Ukrainie politycy dyskutują o pensjach obywateli - szacują, kiedy dogonią polskie płace. - Dorównamy za 30-40 lat, o ile Polska stanie w miejscu - studzi entuzjazm szef parlamentarnej komisji. Premier jest innego zdania.

General view of the city of Lviv, Ukraine on 16 July 2019.  (Photo by Jakub Porzycki/NurPhoto via Getty Images)Ukraińcy chcą zarabiać tyle co Polacy. Według premiera cel zostanie osiągnięty w 2030 roku

Wyścig trwa w najlepsze. Meta jednak się różni w przypadku Polski i Ukrainy. My gonimy Niemców, a sąsiedzi ze Wschodu chcą zarabiać tyle co Polacy.

Premier Ukrainy Denys Szmyhal w sobotę umieścił wpis w mediach społecznościowych. Post wywołał burzę wśród opinii publicznej, ale i wśród samych parlamentarzystów.

Ukraińcy gonią Polaków. Politycy studzą entuzjazm

Szmyhal powołał się na dane z ukraińskiej gospodarki, według których średnie wynagrodzenia w ciągu roku wzrosły o 10 proc. do 14 tys. hrywien. To równowartość 1885 złotych.

Podatek od smartfonów. Kto za to zapłaci?

Premier dodał, że celem jest dogonienie płacy polskich i słowackich do 2030 roku. Politycy zza wschodniej granicy nieprzychylnie odnieśli się do tych szacunków.

Jeśli zestawimy poziom PKB na mieszkańca z polskim i policzymy, to żeby dogonić Polskę, potrzebujemy około 30-40 lat, pod warunkiem, że Polska będzie stać w miejscu - powiedział Danyło Hetmancew, szef ukraińskiej parlamentarnej komisji ds. polityki celnej i podatkowej.

Hetmancew dodał, że nie wie, z których kalkulacji korzystał premier, odwołując się do wynagrodzeń w Polsce. Zdaniem parlamentarzysty Ukraina powinna się skupić na bliższym celu i gonieniu tych, którzy są "w zasięgu".

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie