Rzeczniczka Ziobry ma nowe zajęcie. "To są żarty?"

W weekend Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich wybrało nowy zarząd. Jednym z jego członków została rzeczniczka ministerstwa sprawiedliwości. Jej kandydatura została przyjęta "z niedowierzaniem" - informuje portal wirtualnemedia.pl.

Rzeczniczka MS Agnieszka Borowska w zarządzie SDP Rzeczniczka MS Agnieszka Borowska w zarządzie SDP
Źródło zdjęć: © PAP | Radek Pietruszka

W weekend w sprawozdawczo-wyborczym zjeździe w Domu Dziennikarza w Kazimierzu Dolnym wybrano zarząd Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Oprócz prezesa Krzysztofa Skowrońskiego zostało wybranych 12 osób.

Rzeczniczka resortu Ziobry w SDP

Jedną z nich jest Agnieszka Borowska - rzeczniczka prasowa resortu Zbigniewa Ziobry. Jej kandydatura wywołała wśród uczestników zjazdu "niedowierzanie" - donosi portal wirtualnemedia.pl.

Rzeczniczka Zbigniewa Ziobry w zarządzie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich? To są żarty? - komentuje na Twitterze dziennikarz Wirtualnej Polski Szymon Jadczak.

Pracowała w TVP i TV Republika

Agnieszka Borowska jest rzeczniczką Ministerstwa Sprawiedliwości od półtora roku. Pełnienie tej funkcji powierzył jej sam Ziobro. Wcześniej pełniła rolę rzeczniczki Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska, a przedtem przez wiele lat była dziennikarką TVP, gdzie realizowała cykliczne programy autorskie, kryminalne i śledcze. Pracowała także w TV Republika.

O Borowskiej zrobiło się szczególnie głośno kilka miesięcy temu za sprawą jej kontrowersyjnej wypowiedzi dot. projektu ustawy regulującego funkcjonowanie hospicjów perinatalnych. Miejsca te miałyby oferować pomoc kobietom w zagrożonej ciąży. Borowska mówiła, że kobiety otrzymają tam m.in. "możliwość wypłakania się".

Będzie miała [pacjentka - przyp. red] na przykład osobny pokój, możliwość wypłakania się, możliwość spotkania z psychologiem, specjalne konsylium lekarskie, specjalną opiekę, wskazanie co dalej – powiedziała wówczas Borowska.

Słowa o "wypłakaniu się" wywołały falę krytyki w internecie. Borowska twierdziła później, że jej wypowiedź została wyjęta z kontekstu i zmanipulowana.

"Nie da się tego inaczej nazwać". Posłanka opozycji odpowiada Kaczyńskiemu. Padły ostre słowa

Wybrane dla Ciebie