aktualizacja 

Śledził syna Elona Muska. Już wiadomo, kim jest zamaskowany mężczyzna

13

Nie milkną echa wokół afery związanej ze stalkerem, który śledził syna Elona Muska. Wiadomo już, kim jest zamaskowany mężczyzna z nagrania wideo opublikowanego przez miliardera na Twitterze. Sprawa zainteresowała internautów z całego świata.

Śledził syna Elona Muska. Już wiadomo, kim jest zamaskowany mężczyzna
Wiadomo, kto śledził syna Elona Muska (Twitter, Wikimedia Commons)

14 grudnia wieczorem w Los Angeles doszło do bardzo kontrowersyjnego zdarzenia. Samochód Elona Muska śledził pewien mężczyzna. W pewnym momencie stalker zajechał drogę kierowcy i wyszedł na zewnątrz. Był przekonany, że w aucie znajduje się sam Musk. Wynikało to z informacji publikowanych na pewnym profilu na Twitterze, który podaje lokalizację jego prywatnego samolotu. Tym razem na pokładzie znajdował się jednak syn właściciela Twittera, którego przetransportowywano z lotniska.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Klapa ludzi Morawieckiego? "To postępująca erozja"

Sytuacja odbiła się szerokim echem w mediach społecznościowych. Stalker mógł z łatwością zlokalizować lot Elona Muska w sieci, dzięki czemu następnie śledził jego samochód w drodze z lotniska. Miliarder obwinił za to konto @ElonJet, które niezwłocznie zostało zawieszone. Ponadto zapowiedział, że chce usunąć z Twittera wszystkie profile, które zajmują się podawaniem lokalizacji osób. Decyzję tłumaczył względami bezpieczeństwa.

Każde konto udostępniające informacje o lokalizacji w czasie rzeczywistym dowolnej osoby zostanie zawieszone, ponieważ jest to naruszenie bezpieczeństwa fizycznego. Obejmuje to publikowanie linków do stron z informacjami o lokalizacji w czasie rzeczywistym - napisał Elon Musk.

Sam przyznał się do śledzenia

Elon Musk opublikował również na Twitterze nagranie ze sprawcą zamieszania. Miliarder zapytał internautów, czy wiedzą kim jest zamaskowany mężczyzna. Kilka dni później amerykańskie media odpowiedziały na to pytanie.

Trwa ładowanie wpisu:twitter

Brandon Collado przyznał się do śledzenia auta Muska. Stalker zamieścił po prostu komentarz pod filmikiem miliardera. Informacja została potwierdzona przez Washington Post. Prześladowca uzasadniał swoje zachowanie faktem, że Elon Musk miał rzekomo monitorować jego pracę i kontrolować Uber Eats, aby zablokować mu dostęp do niego. Sprawca zamieszania miał natknąć się na samochody miliardera przypadkowo na stacji benzynowej. Sprawą zajęła się policja.

Autor: GGG
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić