W Kołobrzegu nie zjesz kurczaka z rożna. Powód jest zaskakujący

92

Inflacja wciąż mocno daje się we znaki. Dobrze zdaje sobie sprawę z tego ten, kto wypoczywał w tym roku nad Bałtykiem. Jednak okazuje się, że w Kołobrzegu zaszła pewna zmiana. Otóż na próżno w tym mieście szukać kurczaka z rożna. Pewnie zastanawiacie się dlaczego. Powód może was zaskoczyć!

W Kołobrzegu nie zjesz kurczaka z rożna. Powód jest zaskakujący
W Kołobrzegu nie zjesz kurczaka z rożna. Powód jest zaskakujący (WEBCAMERA)

Śmiało można stwierdzić, że nieodłącznym elementem tegorocznych wakacji są paragony grozy. Oczywiście mają one związek z wysoką inflacją.

Żeby idealnie zobrazować, o ile więcej trzeba wydać na tegoroczne wakacje, należy porównać ceny rok do roku.

Taki raport z nadbałtyckich kurortów został pokazany na blogu "Subiektywnie o finansach". Tutaj warto podkreślić, że zaskakują nie tylko różnice w cenach, ale też pewne wieści.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Anna Wendzikowska zdradza, czy faceci się jej boją. Wiemy, czy jest zajęta!

Otóż okazuje się, że z Kołobrzegu zniknęły kurczaki z rożna. Jak myślicie, jaki jest tego powód? Lepiej usiądźcie, bo możecie być mocno zdziwieni.

Z powodu wysokich cen gazu w tym roku kurczaka… nie pieką - czytamy.

Oto jak zmieniły się ceny w Kołobrzegu

Maciej Bednarek z blogu "Subiektywnie o finansach" pokazał ceny, które spisała nad polskim morzem jego żona. Kobieta odwiedziła ok. 50 lokali gastronomicznych, zarówno przy głównym deptaku, jak i nieco dalej od największego skupiska turystów.

Tradycyjnie zaczynam od popularnego zestawu: ryba smażona, frytki, surówka i piwo. Za 100 g fileta z dorsza trzeba w Kołobrzegu zapłacić od 15 do 18 zł. W ubiegłym roku średnio 13 zł. Mówimy więc o wzroście cen na poziomie nawet 38 proc. - wskazuje bloger.
Rok temu zestaw surówek kosztował 8 zł, w tym co najmniej 11 zł. To też wzrost o 38 proc. Porcja frytek to koszt nawet 17 zł. W ubiegłym roku ceny wahały się między 12 a 15 zł. Inflacja na frytkach to nawet 42 proc. - dodaje.

Poinformował także, że kilogram dorsza wędzonego kosztuje 52 zł. Dla porównania rok temu turyści płacili 39 zł. Złe wieści mamy również dla fanów złotego trunku. Otóż na pół litra piwa "z kija" dziś trzeba wydać 13-15 zł, gdzie w w ubiegłym roku było to jeszcze 10-11 zł.

Za najprostszą składnikowo pizzę margheritę (32 cm średnicy) trzeba w tym sezonie zapłacić od 27 do prawie 34 zł, w 2022 r. cena wynosiła od 24 do 29 zł. Licząc za pizzę 28 zł w tym roku i 24 zł w ubiegłym, inflacja wynosi 17 proc. - dodaje Maciej Bednarek.

Mężczyzna zaznacza, że mocno zdrożały też zapiekanki. "Bułka z serem i pieczarkami w rozmiarze XXL rok temu kosztowała średnio 17 zł, w tym roku od 22 do 30 zł. Inflacja wynosi więc od 29 do 76 proc. - informuje.

Jednak jest jedna rzecz, która może pocieszyć tegorocznych turystów. Otóż okazuje się, że nie podrożały suche gofry. W poprzednim sezonie za jednego trzeba było zapłacić 6-8 zł, a obecnie prawie we wszystkich kołobrzeskich cukierniach kosztuje 8 zł.

Autor: NJA
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić