Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
|

Zamknięcie przejścia w Kuźnicy. Polscy przedsiębiorcy liczą straty

16
Podziel się:

Trwa kryzys na granicy polsko-białoruskiej. W ostatnich dniach cudzoziemcy regularnie próbują w sposób nielegalny wkraczać na terytorium naszego kraju. Obawy w związku z sytuacją mają przedsiębiorcy działający w przygranicznych miejscowościach.

Zamknięcie przejścia w Kuźnicy. Polscy przedsiębiorcy liczą straty
Kryzys na granicy. Przedsiębiorcy mają obawy (PAP, PAP/Irek Dorożański/Dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej)

Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej jest napięta od kilku miesięcy. To efekt wojny hybrydowej, jaką toczy Alaksander Łukaszenka. Za jego sprawą w tym rejonie gromadzą się migranci z krajów Bliskiego Wschodu - przede wszystkim Afganistanu czy Syrii.

Polski rząd zareagował nie tylko budową płotu na granicy i zapowiedzią stworzenia muru, ale też wprowadzeniem stanu wyjątkowego w przygranicznych miejscowościach. Zaczął on obowiązywać we wrześniu, po czym w październiku przedłużono go o dwa miesiące.

Kryzys na granicy. Przedsiębiorcy mają obawy

Realia stanu wyjątkowego budzą obawy przedsiębiorców działających w tej części Polski, o czym informuje "Business Insider". - Wszyscy rozmawiają o sytuacji na granicy, wszyscy się obawiają, co się teraz może wydarzyć - mówi portalowi "Business Insider" jedna z osób prowadzących działalność na zagrożonym terenie.

Zobacz także: Łukaszenka grozi zakręceniem gazu. Miller: "To nie jest problem dla Polski"

Ewa Kulikowska, burmistrz Sokółki, potwierdza w rozmowie z portalem, że mieszkańcy śledzą rozwój sytuacji i szukają informacji o tym, co dzieje się na granicy. - To w dużej mierze wynik wyraźnej obecności wojska i innych służb - stwierdza.

Władze Sokółki dotąd nie miały żadnych zgłoszeń od przedsiębiorców w związku z sytuacją na granicy. Największym problemem, zdaniem burmistrz, jest mimo wszystko rosnąca inflacja.

Przedsiębiorcy liczą jednak straty związane z zamknięciem przejścia granicznego w Kuźnicy. Doszło do tego po tym, jak cudzoziemcy próbowali przypuścić szturm na granicy. Przejście zostało zamknięte do odwołania ze względów bezpieczeństwa. W tej sytuacji ciężarówki muszą kierować się na inne trasy. Osoby prowadzące działalność w tym rejonie mają obawy, że lada moment cała granica z Białorusią zostanie zamknięta.

Na szczęście w tej chwili przygraniczne firmy nie mają problemów z pracownikami. Wprawdzie podlaska brygada WOT wzywała żołnierzy do stawienia się na służbę, ale nie doszło przy tym do braków personalnych. Nie doszło też do zamknięcia szkół, co mogłoby wpłynąć na problemy pracodawców, bo część rodziców zostałaby w domu ze swoimi pociechami - podsumowuje "Business Insider".

Co więcej, w sklepach na Podlasiu wzrósł m.in. popyt na gaz pieprzowy, noże i wiatrówki. To najlepszy dowód na to, że mieszkańcy boją się tego, co może się wydarzyć.

Zobacz także: Groźny scenariusz ws. Białorusi. Rzecznik rządu zdradza, co biorą pod uwagę
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(16)
Gosc
8 miesięcy temu
Nie martwią się ze mogą obudzić się u św. Piotra tylko biedactwa śledzą …. Co za chamstwo. Ludzie nadstawiają swoje życie a tu gnojarstwo jęczy jak mu to źle.
rafael
8 miesięcy temu
Wpuszczajcie ich dalej to będą spali z Podpasinami w jednym łóżku
adio
8 miesięcy temu
A macie się czego bać. Tym bardziej że UE myśli o "sankcjach" . Pewnie jak zwykle najbardziej odbije się to na naszych. UE już tak ma że swoim pod górę nie robi.
z gruby rury
8 miesięcy temu
..."Co więcej, w sklepach na Podlasiu wzrósł m.in. popyt na gaz pieprzowy, noże i wiatrówki"... wkrótce w tych sklepach będą kupować muchomory sromotnikowe, bo te w lesie już się skończyły...
Polak
8 miesięcy temu
Podziękujmy POKO i lewicy za ten stan rzeczy to oni grają dla Łukaszenki!
robota
8 miesięcy temu
Przedsiębiorcy muszą przestać chlać alkohol i wziąć się za robotę.
Roman
8 miesięcy temu
Kaczor wykończył już prawie wszystko, nie mamy demokracji, przyjaciół, prawdziwego Boga w prawdziwym kościele, itd . Zostaje nam miesięcznica, jak przetrwać do pierwszego!
emerytka
8 miesięcy temu
Glapa dziś ogłosił kolejne stopy procentowe w górę. Już nie opłaca się budować bo na początku roku stopy mają przekroczyć 7% jak mówi prezes czyli przekroczymy lekko 10% bo muszą być wyższe od inflacji. Kto ma kredyt niech dobrze policzy ratę przy takich stopach.Bieda ,bankructwa i samobójstwa dopiero przed nami
Jedensam
8 miesięcy temu
Potrzebują pomocy… Niemcy wszystko rozpoczęli, wiec do nich o pieniądze.
Adam
8 miesięcy temu
Najważniejsze aby nie dopuścić emigrantów przez nasz kraj do Niemiec! Nie liczą się straty ani koszty. Żaden emigrant nie może wjechać do Niemiec i koniec! To tak jak odmówiliśmy Rosji aby przez nasz kraj biegł rurociąg z gazem i zmusiliśmy Rosję aby gaz płynął po dnie Bałtyku. Tu też nikt nie powinien mówić o stratach bo najważniejszy jest cel? Za to podpisaliśmy umowę na gaz z USA na kilkadziesiąt lat i to nasz ogromny sukces tak jak sukcesem będzie zbudowanie muru aby żaden emigrant nie przekroczył naszej granicy z zamiarem dostania się do Niemiec
Adam
8 miesięcy temu
Skoro mamy wojnę, jaka by nie była to straty są, pomyśleć jakie by były gdyby oni przemaszerowali przez Polskę
Szybki porząd...
8 miesięcy temu
Gaz i guma. Armatki też się zdadzą. Kto tu rządzi? Leon czy jego dzieci?
EUropejczyk
8 miesięcy temu
A po białoruskiej stronie stacje światowych nadawców nagrywają bezpiecznie swoje materiały i "wieści lecą w eter". A nasze władze same sobie strzelają w kolana.
totalni
8 miesięcy temu
Teraz to jest marudzenie. Straty to będą jak dojdzie do wojny. Ciekawe do kogo wtedy pobiegną wszystkie marudy co im tak ciągle źle? Nasi mundurowi zostawili domy i rodziny. Stoją patrząc wrogowi w oczy. A tu jak zwykle biadolą bo im kiosk źle idzie. Idźcie matoły na granicę uspokoić emigrantów to szybciej wasz "byznes" wróci do życia.
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić