Zginął w Mariupolu. Po śmierci reżysera żona zrobiła "rzecz nie do pomyślenia"
Na początku kwietnia świat usłyszał o śmierci litewskiego dokumentalisty Mantasa Kvedaraviciusa w Mariupolu. Media informowały, że zginął od uderzenia rakiety, gdy podróżował samochodem. Jednak według jego przyjaciółki Kvedaravicius został zastrzelony przez Rosjan. Po jego śmierci żona reżysera miała zrobić "rzecz nie do pomyślenia".
Źródło zdjęć: © NEXTA, Twitter